Szkolna Gazeta Internetowa Liceum Ogolnoksztalcacego im. Mikolaja Kopernika w Tarnobrzegu

opowiadania - Archiwum

Waga

Waga

W kącie siedział niepozorny stworek i z wielką starannością składał z drobnych elementów jakieś cudeńko.
- Ej Cosiek, co ty tam znowu psujesz? – odezwała się do niego nieco większa, czerwona istota, podchodząc bliżej.
- Nic Muśku, nie zawracaj sobie tym głowy!

0 Lola 2016-11-17

Świtezianka

Świtezianka

Była ciemna noc. Ciepły wiatr otulał i łagodnie kołysał korony drzew w miejskim parku. Ciszę przerywało jedynie pohukiwanie sów oraz głuchy odgłos kroków postaci, która szła wzdłuż jednej ze ścieżek. Ów tajemniczy przechodzień sprawiał wrażenie mocno zamyślonego. Zachowywał się tak, jakby stracił rachubę czasu. Szedł wolno, pogwizdując sobie od czasu do czasu.

0 Rita 2016-11-03

Witaminy miłości - cz. 2

Witaminy miłości - cz. 2

- Drogi Boże! Minęło trochę czasu, gdy ostatni raz z Tobą rozmawiałam. Nawet nie wiesz, jak bardzo się boję – szeptała cichuteńko złotowłosa dziewczynka. – Wczoraj byłam z Klarą u lekarza. Bardzo cicho rozmawiali, lecz słyszałam, jak siostra pytała, czy to prawda. Nie wiem, o co chodziło, jednak doktor odpowiedział, że tak. Martwię się o Klarę…

0 Lucy 2016-10-25

Powrót - cz. 2

Powrót - cz. 2

Obróciłam się na pięcie. Już wiedziałam, dokąd chcę pójść. Ruszyłam w stronę, z której przyszłam, ale nie zamierzałam przechodzić obok swojej byłej szkoły, bo to, czego tam doświadczyłam, nadal było zbyt bolesne. Postanowiłam przejść szybko przez główny plac miasta, ale stojący tam pomnik jak zwykle przykuł moją uwagę. Prześladujące mnie od początku małe dziewczynki, pojawiły się tym razem w pobliżu pomnika i widziałam jak blondynka ma zamiar wspiąć się na działo Bartosza, choć koleżanka...

0 Lola 2016-10-18

Superbohaterowie

Superbohaterowie

Pewnego zimowego dnia wyszłam z koleżanką na długi spacer. Idąc przed siebie rozmawiałyśmy o najróżniejszych rzeczach. Po dłuższej chwili Kornelia zaproponowała jednak, żebyśmy poszły nad jeziorko, które znajdowało się w pobliżu. Kiedy dotarłyśmy na miejsce, Kornelia wyjęła z torby łyżwy, założyła je, weszła na zamarzniętą taflę jeziora i zaczęła mnie usilnie namawiać, bym do niej dołączyła. Na początku odmawiałam, ale w końcu uległam. Właśnie miałam wejść na lód, gdy usłyszałam suchy trzask.

1 Rita 2016-10-16

Witaminy miłości - cz. 1

Witaminy miłości - cz. 1

Słońce już dawno schowało się za linią horyzontu. Ostatnie dusze wędrowały jednak po dziurawym asfalcie, by zaszyć się po chwili w zaciszu domowego ogniska. Na przekór wszystkiemu i wszystkim na zewnątrz pozostawały tylko nieliczne grupy młodych ludzi, tułając się po ruinach upadłych firm. Wśród nich była i ona – dziewczyna ubrana całkowicie na czarno. Nie wyróżniała się niczym szczególnym. Miała kruczoczarne włosy, niebieskie oczy i oznaki młodzieńczego trądziku na twarzy.

0 Lucy 2016-10-12

Każde miasto ma swój urok

Każde miasto ma swój urok

Kiedyś uważałam, że nie ma nic gorszego, niż urodzić się i mieszkać w małym miasteczku. Ani to wieś, gdzie życie płynie blisko natury, ani miasto, gdzie wszystko, co jest człowiekowi potrzebne, jest na wyciągnięcie ręki.

2 Nati 2016-10-08

Powrót - cz. 1

Powrót - cz. 1

Każdy człowiek ma za sobą jakąś przeszłość, historię, o której najchętniej by zapomniał, miejsce, do którego by nie wracał. Prawda jest taka, że każdy ma szanse uwolnić się od niej, ale czy warto? Mam 23-lata i choć z mego rodzinnego miasta wyjechałam dawno temu, to wybrałam dłuższą i trudniejszą drogę, drogę powrotu.

3 Lola 2016-10-02

Prawdziwa miłość nie zna granic

Prawdziwa miłość nie zna granic

Był wakacyjny weekend, nadzwyczaj nudny. Myślałam, że nic ciekawego się nie wydarzy.  Jednak myliłam się. Po południu dostałam telefon od koleżanki, która poinformowała mnie, że o 18:00 spotykamy się całą paczką tam gdzie zawsze. Pomyślałam, że to świetny pomysł. Oznajmiłam mamie, że wychodzę zobaczyć się z koleżankami i nie wrócę zbyt późno. Gdy dotarłam na umówione miejsce, nikogo jeszcze nie było.

2 Dreamer 2015-09-27

Obrączki

Obrączki

Historia, którą wam opowiem, nie kończy się radosnym "i żyli długo i szczęśliwie". Opowiedziały ją dwie złote obrączki, które przeżyły swoich właścicieli i zachowały w sobie obraz ich wspomnień.
Dawno temu, kiedy panie przywdziewały piękne, długie suknie i w jedwabnych rękawiczkach trzymały delikatne parasolki, chroniące ich blade lica przed nieprzyjaznymi promieniami słońca, żyła pewna młoda dziewczyna imieniem Laura.

5 Letty 2015-09-25

Pewnego razu w burdelu

Pewnego razu w burdelu

Od strony ulicy burdel nie wyglądał zachęcająco. Jedna z kobiet, niemal półprzytomna, pełniąca swoją wartę w oknie wystawowym i ubrana jedynie w sznurek między pośladkami, tańczyła właśnie w rytm niesłyszalnej muzyki, wykonując przy tym ruchy pozbawione jakiejkolwiek finezji. Odurzona, zamknięta w małym świecie, którego granicą była cienka szyba, zdawała się właśnie odprawiać swój „taniec śmierci”, taniec pełen nieszczerych gestów i obnażeń.

4 Ulysses 2015-01-29

John

John

Padał mokry śnieg, który nie tworzył bynajmniej bajkowego, zimowego krajobrazu. Na dworze było po prostu paskudnie. Biały puch pokrywał już piasek na ulicach i mieszał się z nim, tworząc brązowo-szarą breję. Pługi odgarniały to paskudztwo z dróg, ale spychały je jedynie na chodniki.

0 American 2015-01-12

Tonąc we mgle

Tonąc we mgle

Kiedy byłem dzieckiem, często budziły mnie hałasy pobliskich fabryk. Pełen rozpaczy podchodziłem wtedy do wielkiego okna i patrząc w spowite dymem niebo, ponad wszystko pragnąłem dostrzec w nim odległe gwiazdy. Chciałem podziwiać ten nieosiągalny dystans, który oddziela kosmos od ziemskiego gówna, ale bezlitosny smog pieniędzy, szaleństwa i bezduszności skrywał go przede mną niczym komu­nistyczna cenzura. Długo żyłem w jego oparach, lecz czy szmacenie się dla pozorów szczęścia można było nazwać życiem?

2 Ulysses 2014-11-15

Czerwone pola i lasy – cz. 3

Czerwone pola i lasy – cz. 3

Blade i zimne światło Słońca obudziło leżącego na ubłoconej posadzce chłopaka. Mrużąc oczy Sasza powoli podniósł głowę i trzęsąc się z zimna usiadł, opierając ciało o ścianę. Na wpół nieprzytomnie zaczął rozglądać się po miejscu, w którym się znalazł. Zmęczonym wzrokiem śledził osmolone ściany tu i ówdzie zbryzgane zastygłą już krwią, podłogę z porozdzieraną wykładziną i leżącą dookoła porozbijaną porcelanę. Wszystko było jakieś inne, choć wydawało mu się znajome.

0 Raven 2014-11-12

Czerwone pola i lasy – cz. 2

Czerwone pola i lasy – cz. 2

Sasza skierował swoje kroki prosto do dworu. Musiał bowiem pomóc w przygotowaniach do obiadu. Pogryzając skibkę wiejskiego chleba, wspierał teraz kucharki. Nie straszne było mu mieszanie, mielenie i ucieranie. Nie bał się pracy, dlatego też szybko zapomniał o swojej rozmowie z Grigorem. Teraz znacznie ważniejsze było dla niego przygotowanie obiadu dla zaproszonych gości. Nagle w zaparowanej kuchni pojawiła się Natasza. Serce chłopaka zaczęło bić mocniej.

0 Raven 2014-11-02

Czerwone pola i lasy – cz. 1

Czerwone pola i lasy – cz. 1

Było jesienne, słoneczne popołudnie. Promienie przychylnej nam gwiazdy rozświetlały kolorowe liście. Delikatny wietrzyk kołysał spokojnymi trawami, upstrzonymi tu i ówdzie drobnymi listkami brzozy. Ptaki pięknie śpiewały przedzimowe koncerty, a jakby tego było jeszcze mało, wszystko tonęło w zapachu pieczonego właśnie chleba i woni zgromadzonego w stodole siana.

1 Raven 2014-10-29

Nawet, jeśli Boga nie ma

Nawet, jeśli Boga nie ma

Który to już raz idę donikąd? Wychodzę na powietrze, by odnaleźć wolność i zdjąć z siebie kaftan codziennych obowiązków, ale nigdy nie udaje mi się tego dokonać. Idę po prostu przed siebie, nie wiedząc, kiedy przyjdzie mi wrócić do negatywnie zniekształconej rzeczywistości. Próbuję skupić swoje myśli nad pytaniami, na które nikt nie znalazł odpowiedzi. Może to ja będę tym pierwszym? Nie, to chyba niemożliwe. Za każdym razem jest tak samo.

7 Thomas 2014-10-23

W blasku porannego słońca

W blasku porannego słońca

Skąpani w ostatnich promieniach słońca siedzieliśmy na werandzie, sącząc kakao. Między nami nigdy się nie układało, ale od kiedy jesteśmy parą, jesteśmy nierozłączni. Nagle Dave wstał i wyszedł. Czekałam z nadzieją, że niebawem wróci, ale po chwili pobiegłam zaniepokojona za nim. Nie było go ani w kuchni, ani w salonie, ani w jego pokoju, ani w sypialni rodziców czy też w łazience. Poszłam wiec do tylnego wyjścia i wyszłam na ogród. Co się stało?

11 Kendall 2014-10-15

Espresso i nieznajoma

Espresso i nieznajoma

W dniu moich 23 urodzin postanowiłem zrobić to, co lubię najbardziej. Wstałem równo ze Słońcem, włożyłem uprasowaną dzień wcześniej błękitną koszulę oraz szare wypłowiałe spodnie i wyszedłem z domu. Wiedziałem, że jedyną osobą, która zwróci na mnie uwagę, może być tylko ona, Mona Lisa, której portret wisi na jednej ze ścian w moim pokoju.

5 Thomas 2014-09-29

Apogeum samotności

Apogeum samotności

Majowa noc. Księżyc w pełni, ale dawno już schował się za czarnymi jak moje serce chmurami. Błyskawice rozjaśniają na moment niebo oświetlając mi drogę. To odgłos grzmotu, czy też niespokojny hałas wewnątrz mnie? Kropla spływająca po moim policzku należy do nieba, czy do mnie? Pada deszcz, lecz ja nie szukam schronienia. Jest burza, a ja idę przez las.

6 Saiko 2014-09-17

« Przejdź do najnowszych artykułów

Najaktywniejsi dziennikarze

Snotra 28snotra
Morti 25morti
Lola 20lola
Lucy 17lucy
Rita 17rita

Wspierają nas:


Ian Boon Talk Easy
TFS Leonardo
OSK Dobra Szkoła

Ilość osób aktualnie czytających Lessera

Znalazłeś błąd? - poinformuj nas o tym!
Copyright © Webmastering LO Tarnobrzeg 2017
Do góry