Szkolna Gazeta Internetowa Liceum Ogolnoksztalcacego im. Mikolaja Kopernika w Tarnobrzegu

Bill Gates vs. komary   

Dodano 2018-10-30, w dziale inne

Upalne wakacje, z plagą komarów w tle, za nami. Mogę się śmiało założyć, że nie ma na świecie człowieka, którego by ten mały, brzęczący owad nigdy nie dziabnął, a to już niesie ze sobą pewne niebezpieczeństwo, bo oprócz podwyższonego poziomu irytacji u pogryzionego i częstej reakcji uczuleniowej, komary, choć małe i niepozorne, mogą też uczynić naprawdę wiele złego. Nie od dziś mówi się o nich, że to najbardziej niebezpieczne zwierzęta świata, głównie dlatego, że przenoszą całą masę niezwykle niebezpiecznych dla ludzi chorób, jak np. malarię, filariozę, żółtą gorączkę, gorączkę Denga, gorączkę zachodniego Nilu, czy japońskie zapalenie mózgu. Choroby te mają z reguły ciężki przebieg i są niezwykle trudne do leczenia. Wprawdzie to choroby typowe dla obszarów tropikalnych i subtropikalnych, bo przenoszą je głównie żyjące tam komary tygrysie, ale pamiętajmy, że świat stał się teraz globalną wioską i przemieszczanie się ludzi z jednego krańca Ziemi na drugi nie stanowi obecnie żadnego problemu. Nie wolno nam też zapominać o nieustającej ekspansji komarów z tamtych obszarów na nowe dla nich obszary.

/pliki/zdjecia/kom1_2.jpgWszystkie wymienione choroby są poważnym zagrożeniem życia ludzi mieszkających w strefie tropikalnej i jedną z głównych przyczyn ich śmierci. Jak pokazują dane WHO, choroby przenoszone przez komary zabijają każdego roku około 830 tys. osób (w większości zgony te spowodowane są przez malarię - ok. 440 tys.). Dla porównania jadowite węże, krokodyle i aligatory razem wzięte zabijają około kilkadziesiąt tysięcy ludzi rocznie.

Założyciel Microsoftu, Bill Gates, znany jest z działalności filantropijnej i z przekazywania pieniędzy na szczytne cele. Wydał do tej pory setki milionów dolarów na leczenie malarii, opracowanie szczepionki na HIV, czy na walkę z chorobą Heinego-Medina. Teraz dorzuca dodatkowe 4 miliony do puli walki z malarią, które mają pomóc całkowicie wyeliminować zachorowania na tę chorobę. Miliarder zlecił brytyjskiej firmie biotechnologicznej Oxitec (Oxford Insect Technologies) genetyczne zmodyfikowanie komarów, tak, aby te nosiły w sobie śmiercionośny gen, który spowoduje, że będą ginąć zanim osiągnę wiek dojrzały (w stadium larwy lub poczwarki), a jak powszechnie wiadomo, kąsają wyłącznie dojrzałe komarzyce, którym krew kręgowców potrzebna jest do rozrodu. Samce nie są dla nas groźne, gdyż żywią się nektarem z kwiatów i sokami roślinnymi.

Firma Oxitec była już wcześniej odpowiedzialna za projekt "Friendly Mosquitos" ("Przyjazne komary"), kiedy to stworzyła genetycznie zaprogramowane komary, co pomogło zlikwidować problem z wirusem Zika. Brytyjscy naukowcy zmodyfikowali wówczas genetycznie samca komara egipskiego, który przez kopulację przekazywał swojemu potomstwu śmiercionośny gen. Dzięki temu zabiegowi, rozprzestrzenianie się wirusa w wielu regionach świata udało się zmniejszyć nawet o 90 proc.

Jednak nie wszyscy są zachwyceni kolejnym projektem, który ma na celu zmodyfikowanie genetyczne tych owadów. /pliki/zdjecia/kom2_2.jpgProjekt Oxitec’a został mocno skrytykowany przez Friends of the Earth, federację niezależnych organizacji ekologicznych, która zarzuciła właścicielom firmy, że zysk jest dla nich znacznie ważniejszy, niż bezpieczeństwo ekologiczne Ziemi. Prawdą jest bowiem, że nie da się w dłuższej perspektywie przewidzieć skutków takiej operacji ani tego, jaki realny wpływ będzie ona miała na cały ekosystem. Ryzyko jest i to bardzo duże, a skutki mogą być niewyobrażalne. Walcząc z komarami, trzeba bowiem pamiętać i o tym, że obecnie stanowią one istotny element ekosystemu, stanowiąc podstawowe pożywienie dla wielu gatunków zwierząt, szczególnie ryb i ptaków.

Gates wypowiedział się na ten temat na konferencji naukowej TED 2009. Powiedział wtedy m.in.: „ […] musimy być ostrożni, ponieważ malaria – pasożyt ewoluuje i komary ewoluują. Każde rozwiązanie, po które sięgaliśmy, stawało się więc w końcu nieskuteczne. Pozostają nam w ten sposób dwie możliwości. Wkraczając do kraju w odpowiedni sposób i z odpowiednimi rozwiązaniami, robimy to żywiołowo, i możemy lokalnie wytępić chorobę. […] Świat przeszedł już przez okres zaangażowania, a później obojętności. […] Prowadzone są badania nad nowymi lekami. Nasza fundacja wspiera szczepionkę, która za parę miesięcy wejdzie w trzeci etap testów. Jeśli okażę się skuteczna, powinna uratować ponad 2/3 osób. Będziemy więc mieli nowe rozwiązania. Ale samo to nie wystarczy. Do pozbycia się tej choroby potrzebujemy wielu rzeczy. Potrzebujemy komunikatorów do zbierania środków, do uwidaczniania problemu, i do opowiadania o sukcesach. Potrzebujemy naukowców społecznych, żebyśmy wiedzieli jak przekonać do używania moskitier nie 70, ale 90 % ludności. Potrzebujemy matematyków do prowadzenia symulacji, do odkrycia, za pomocą metody Monte Carlo, jak te rozwiązania się łączą, jak ze sobą współpracują. Potrzebujemy oczywiście ekspertyzy firm farmaceutycznych. Potrzebujemy szczodrości bogatych rządów świata w dostarczaniu pomocy. A kiedy połączymy te wszystkie elementy, jestem pełen optymizmu, że damy radę unicestwić malarię.”

/pliki/zdjecia/kom3_0.jpgO innowacyjnym ale i niebezpiecznym, bo nieprzewidywalnym, pomyśle Billa Gatesa dowiedziałam się stosunkowo niedawno. Na początku jego pomysł wydał mi się genialny w swojej prostocie. Teraz jednak i ja mam spore wątpliwości. Nie wiem, czy taka ingerencja w środowisko nie będzie miała przypadkiem poważniejszych konsekwencji, niż malaria i inne dolegliwości razem wzięte. Przyroda nie znosi pustki i Bóg wie, co tę lukę po komarach może wypełnić. Nieoficjalne źródła informują jednak, że komary Oxitec są już nie tylko gotowe, ale że przeprowadzono już także pierwsze testy na Kajmanach, które nie mają regulacji prawnych dotyczących bezpieczeństwa biologicznego. Moim zdaniem to igranie z ogniem, a przyroda może nie okazać się dla nas tak wyrozumiała.

Na szczęście żaden z kilkudziesięciu gatunków żyjących w Europie gatunków komarów nie przenosi póki co tych niebezpiecznych chorób, ale nie oznacza to, że możemy spać zupełnie spokojnie, bo ostatnie badania wykazały, że co najmniej jeden gatunek komara występujący u nas jest zdolny do przenoszenia zarazków malarii (przypadki takich zachorowań odnotowano w Polsce już w latach 60. XX wieku).

Grafika:

Oceń tekst
  • Średnia ocen 5.3
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
Średnia ocena: 5.3 /4 wszystkich

Komentarze [0]

Jeszcze nikt nie skomentował. Chcesz być pierwszy?

Dodaj komentarz

Możesz używać składni Textile Lite

Aby wysłać formularz, kliknij na słonia (zabezpieczenie przeciw botom)

Najaktywniejsi dziennikarze

Snotra 44snotra
Lola 34lola
Lucy 30lucy
Rita 29rita
Yazoo 19yazoo

Wspierają nas:


Ian Boon Talk Easy
TFS Leonardo
OSK Dobra Szkoła

Ilość osób aktualnie czytających Lessera

Znalazłeś błąd? - poinformuj nas o tym!
Copyright © Webmastering LO Tarnobrzeg 2018
Do góry