Szkolna Gazeta Internetowa Liceum Ogolnoksztalcacego im. Mikolaja Kopernika w Tarnobrzegu

Elektryczny, ale czy ekologiczny?   

Dodano 2018-10-22, w dziale felietony

Od pewnego czasu uchodzą za bardziej przyjazne środowisku. W reklamach i programach motoryzacyjnych nieustannie podkreśla się ich zalety i wyższość nad dieslami oraz benzyniakami. Prosta konstrukcja, brak emisji szkodliwych spalin, niski poziom hałasu, wysoka efektywność konwersji energii na ruch, wysoki moment obrotowy, stosunkowo niskie koszty eksploatacji i czystość ekologiczna to tylko niektóre z ich zalet. Mowa oczywiście o samochodach z silnikami elektrycznymi, które zaczynają podbijać rynek motoryzacyjny. Cichsze? Oczywiście, że tak. Bardziej ekonomiczne? Z całą pewnością. Ale czy bardziej ekologiczne? Ja mam wątpliwości.

/pliki/zdjecia/ele1.jpgPojazdy z napędem elektrycznym zyskują coraz większy udział w rynku. Nie mówię tu tylko o takich markach jak Tesla, ale także o innych, znanych do tej pory z silników spalinowych (np. Toyota czy Mazda), które od pewnego czasu również decydują się na wprowadzanie na rynek modeli z napędem elektrycznym. Najlepszym przykładem może tu być szwedzki koncern Volvo, którego właściciele zadeklarowali, że od 2019 roku w żadnym modelu tej marki nie będzie już tradycyjnego silnika spalinowego, tylko silniki spalinowe wspomagane elektrycznymi (tzw. hybrydy) lub silniki całkowicie elektryczne. Spowodowane jest to niewątpliwie modnym ostatnio trendem na ekologiczne środki transportu. Dla nikogo z nas nie jest tajemnicą, że powietrze na naszej planecie jest coraz gorszej jakości, do czego bez wątpienia przyczyniają się również wszechobecne silniki spalinowe. No dobrze, ale czy na tej zamianie Ziemia i jej mieszkańcy faktycznie skorzystają?

Low Carbon Vehicle Partnership (Partnerstwo ds. Pojazdów Niskowęglowych) postanowiło nie tak dawno przeprowadzić kompleksową analizę zanieczyszczeń powodowanych przez samochody elektryczne, uwzględniając zarówno fazę produkcji, eksploatacji jak i utylizacji. Chyba nikogo nie zdziwił fakt, że wyniki pomiarów w fazie eksploatacji przemawiają na korzyść samochodów z napędem elektrycznym, ale to niestety koniec dobrych informacji. Okazało się bowiem, że w fazie produkcji i utylizacji silniki elektryczne zużywają dużo więcej energii, emitując również o wiele więcej szkodliwego CO2, niż silniki spalinowe podczas wszystkich tych faz łącznie. /pliki/zdjecia/ele2_0.jpgOczywiście przy bardzo długim użytkowaniu silniki elektryczne wspinają się w rankingu ekologiczności, ale nie są to wyniki satysfakcjonujące.

Podczas badań dowiedziono, że silnik elektryczny staje się bardziej ekologiczny, niż jego benzynowe odpowiedniki, ale dopiero po przejechaniu co najmniej 130 tys. km. Pomyślicie, że to nic takiego, przecież większość samochodów na rynku wtórnym ma właśnie taki jak nie o wiele wyższy przebieg. No tak, ale obecne samochody elektryczne mają zasięg w granicach 100-200 km, czyli raczej trudno będzie się nimi wybrać w jakieś dłuższe trasy. Poza tym po włączeniu ogrzewania, klimatyzacji lub jakichkolwiek innych urządzeń elektrycznych (np. radia) zasięg takiego samochodu drastycznie spada (nawet do 50%), co może oznaczać, że nie przejedzie on nawet 50 km. Niewielka ilość tego typu samochodów na rynku sprawia także i to, że nie ma też zbyt wielu miejsc, gdzie można by taki samochód naładować. Warto też i o tym wiedzieć, że samo ładowanie akumulatorów w takim pojeździe trwa kilka godzin. Wadą, zwłaszcza dla zainteresowanych kupnem, jest również cena. Auta z napędem elektrycznym są dziś kilkakrotnie droższe od samochodów z konwencjonalnymi silnikami porównywalnej wielkości. Badania pokazały także, że podczas produkcji akumulatorów do samochodów elektrycznych i silników zarówno zużycie energii jak i emisja trujących gazów są o wiele wyższe niż w przypadku silników i akumulatorów tradycyjnych. Co ma na to wpływ? Przede wszystkim materiały, których się używa (przetwarzanie litu, miedzi i krzemu pochłania dużo większe ilości energii). No i jeszcze jedno. Opierając się na wynikach testów trzeba również uwzględnić i to, że akumulatory te trzeba będzie wymieniać maksymalnie co 10 lat, a to jak nic podwoi ilość CO2 w powietrzu. Trzeba też mieć na względzie spory koszt takiej wymiany (dziś to około 6 tys. złotych), jak również i to, że zajmują bardzo dużo miejsca, ograniczając tym samym radykalnie ładowność pojazdu) oraz fakt, że wraz z ich zużyciem, zmniejszał się będzie zasięg samochodu. /pliki/zdjecia/ele3_0.jpgWymiana akumulatorów to jedno, ale warto również wspomnieć o konieczności utylizacji tych zużytych. Technologicznie jest to oczywiście możliwe, ale sam proces jest trudny i bardzo energochłonny.

Po dokładnej analizie obu rodzajów silnika większość profesjonalistów uważa, że najlepszym rozwiązaniem obecnie jest silnik hybrydowy, bo łączy on w sobie najlepsze cechy obu tych silników. Jest cichy, a przy tym zapewnia bardzo komfortową i dynamiczną jazdę. Ponadto ważne wydaje się i to, że akumulatory ładują się w tym wypadku energią podczas jazdy, co znacznie wpływa na koszty eksploatacji.

Według mnie silniki elektryczne mają przyszłość, jednak muszą pojawić się o wiele bardziej nowoczesne rozwiązania technologiczne. Badania, o których wspomniałem, przeprowadzano w Niemczech. By móc mówić o ekologii musimy się jednak nauczyć produkować znacznie większe baterie, zużywające o wiele mniej energii.

Grafika:

Oceń tekst
  • Średnia ocen 5.1
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
Średnia ocena: 5.1 /17 wszystkich

Komentarze [1]

~tomek
2018-10-22 20:50

poza zanieczyszczeniami w fazie produkcji powstają też tzw. non-exhaust PM emissions – nie powinno się tego pomijać
spoko artykuł

  • 1

Dodaj komentarz

Możesz używać składni Textile Lite

Aby wysłać formularz, kliknij na lwa (zabezpieczenie przeciw botom)

Najaktywniejsi dziennikarze

Snotra 44snotra
Lola 34lola
Lucy 30lucy
Rita 29rita
Yazoo 19yazoo

Wspierają nas:


Ian Boon Talk Easy
TFS Leonardo
OSK Dobra Szkoła

Ilość osób aktualnie czytających Lessera

Znalazłeś błąd? - poinformuj nas o tym!
Copyright © Webmastering LO Tarnobrzeg 2018
Do góry