Szkolna Gazeta Internetowa Liceum Ogolnoksztalcacego im. Mikolaja Kopernika w Tarnobrzegu

Niebezpieczny challenge   

Dodano 2017-03-30, w dziale felietony

Bodajże w ostatnich dwóch latach pojawiły się w Internecie tzw. „challenge”. To forma zabawy, w której ludzie stawiają sobie wzajemnie różnego rodzaju zadania do wykonania (najczęściej zabawne), mając na celu promowanie lub wspieranie różnych akcji charytatywnych, jak miało to miejsce choćby w wypadku Ice Buckett Challenge. Ostatnio w europejskich mediach głośno zrobiło się jednak o „Blue Whale Challenge”, czyli „niebieskim wielorybie”, który to „challenge” - w odróżnieniu od wspomnianego wcześniej - nie ma raczej na celu ani dobrej zabawy, ani wspierania szlachetnego celu.

/pliki/zdjecia/wie1_1.jpgO „Blue Whale Challenge” zrobiło się ostatnio głośno i w naszym kraju, a to za sprawą trójki nastolatków z województwa zachodniopomorskiego, którzy na jednym ze społecznościowych portali udostępnili zdjęcia rysunków wieloryba, wycięte żyletką na własnych przedramionach. Okaleczenie to oczywiście rzecz bardzo niepokojąca, ale czy było wystarczającym powodem, by aż tak poruszyć opinię publiczną? Wielu uważa dziś, że nie. Ale media poinformowały, że te okaleczenia to efekt ni mniej ni więcej tylko śmiertelnie niebezpiecznej gry, za którą kryje się najprawdopodobniej jakaś tajemnicza sekta. Przyznacie sami, że brzmi to wystarczająco groźnie, dlatego nie dziwi mnie specjalnie, że informacja ta aż tak mocno poruszyła wielu moich rodaków. Dziennikarze informowali również o zasadach tej gry. Według ich doniesień uczestnik, po wyrażeniu akcesu, ma rzekomo dostawać od nieznanego sobie „internetowego mentora” wiadomości zawierającą treści zadań, które powinien posłusznie wykonywać. Nie byłoby w tym żadnego dramatyzmu, gdyby były to zadania zabawne. Ale jest podobno zupełnie inaczej. Dziennikarze, zajmujący się tym tematem, twierdzą, że uczestnik tej gry otrzymuje takie polecenia każdego dnia, a poziom ich radykalizacji rośnie z wiadomości na wiadomość. Na początku zadania są nawet zabawne, np. „Napisz w swoim statusie na Facebooku, że jesteś wielorybem”. Potem przychodzą już raczej osobliwe w stylu „Nie rozmawiaj z nikim przez cały dzień”, „Oglądnij psychodeliczne filmiki wysłane ci przez opiekuna” lub „Stań nocą na krawędzi dachu”. W kolejnych gracz zachęcany jest rzekomo przez swojego mentora do samookaleczenia się, spotkania się z nim albo z innym „wielorybem”. Najbardziej szokujący jest jednak finał tej zabawy. W 26 zadaniu opiekun wysyła rzekomo swojej ofierze datę jej śmierci z nakazem pogodzenia się z nią. A po kolejnych dniach okaleczania się i odseparowywania od bliskich, przychodzi czas na ostatnie, 50 zadanie, którym jest nakłonienie gracza do podjęcia próby samobójczej…

Każdy uczestnik dostaje podobno dokładną instrukcję, w jaki sposób ma sobie życie odebrać. Jak popatrzeć na to z pewnego dystansu, to widać wyraźnie, że wszystkie zadania po drodze nie są przypadkowe i prowadzą zdecydowanie do z góry założonego przez twórcę gry celu. A celem wydaje się być stopniowe przejęcie kontroli nas umysłem potencjalnego uczestnika gry przez sugestywną manipulację, odcięcie go od bliskich, /pliki/zdjecia/wie2_0.jpgdoprowadzenie go do myśli samobójczych, wyposażenie go w umiejętność radzenia sobie z bólem i wzbudzenie potrzeby realizowania coraz trudniejszych i bardziej „hardcorowych” wyzwań. Ofiarami tej zabawy - według relacji prasowych - są najczęściej młodzi ludzie, którzy łatwo dają sobą manipulować. Powiecie, że to co najmniej dziwne, bo przecież każdy z nas ma wolną wolę i w każdej chwili może z tej gry zrezygnować. Niby tak, ale podobno nie jest to takie proste, bo jeśli uczestnik nie przyjmie kolejnego zadania od opiekuna lub sprzeciwi się jego wykonaniu, to naraża się na szykany i szantaż z jego strony.

Dlaczego ktoś wybrał na znak firmowy tej gry wieloryba? Otóż wyjaśnienie jest proste. To jedyne ssaki (oczywiście poza ludźmi), które popełniają samobójstwa (np. wypływając na płyciznę). Mówi się również, że potencjalny twórca tej gry musiał się chyba inspirować filmem „Nerve”, w którym to pewna uczennica dołącza do gry w prawdę i wyzwanie, a jej ruchy są kontrolowane i sterowane przez obserwatorów. Struktura się zgadza, a wszystko prowadzi tu do świadomego odebrania sobie życia. Podobieństwo jest faktycznie spore. Z drugiej strony nie brak też dziennikarzy, którzy są przekonani, że to jedynie taki rodzaj mrocznego żartu, który podchwyciły media żyjące z sensacji, wzbudzając tym samym w społeczeństwie przerażenie, a wśród młodych ludzi niezdrową ciekawość.

Według wspomnianych wyżej mediów moda na grę w „niebieskiego wieloryba” przybyła do nas z Rosji, gdzie w ciągu 3-4 ostatnich miesięcy życie odebrało sobie rzekomo około 130 młodych ludzi, a do więzienia trafił administrator jednej grupy na znanym portalu Vkontakte, który podobno miał nakłaniać nastolatków do popełnienia samobójstwa (warto zauważyć, że dane te do dziś nigdzie i przez nikogo nie zostały oficjalni potwierdzone). W Polsce do tej pory nie odnotowano jeszcze żadnego przypadku śmiertelnego, a jedynie kilkanaście mniej lub bardziej głośnych przypadków samookaleczeń. To wystarczyło jednak, by władze kraju podjęły pewne kroki, by zapobiec rozprzestrzenianiu się tego, być może jednak wymyślonego zjawiska. Najpierw rząd wysłał oficjalną prośbę do administratorów Facebooka o blokowanie w polskim Internecie wszelkich treści związanych z „niebieskim wielorybem”. MEN poprosił dyrektorów szkół o organizowanie spotkań z rodzicami nt. bezpiecznego korzystania przez ich dzieci z Internetu, a psychologowie i policja zaapelowali z kolei w mediach do rodziców i /pliki/zdjecia/wie3_1.jpgmłodzieży o zwrócenie baczniejszej uwagi na nietypowe i nie zawsze racjonalnie wytłumaczalne zachowania ich znajomych.

Jedno jest wszak pewne. Jeśli ta gra w ogóle istnieje, to do tej pory nikomu nie udało się zidentyfikować jej twórców. A co, jeśli ta gra to tylko jedna wielka ściema? Podobno na portalach społecznościowych powstały już grupy wyśmiewające histerię związaną z tą grą. Ludzie piszący tam twierdzą, że tak naprawdę, to do tej pory nikt nie podał żadnych informacji, które można byłoby sprawdzić, a wszyscy jedynie przedrukowują od siebie te same idiotyzmy. Oczywiście ja tym bardziej nie mam pojęcia, ile w tym prawdy, ale co by nie mówić, odnotowane przypadki samookaleczeń są faktem, a niebieski wieloryb jest dziś jednym z najczęściej wyszukiwanych w internecie przez młodych ludzi haseł. Czytałam, że w wielu szkołach „niebieski wieloryb” stał się obecnie głównym tematem rozmów, ale młodzi ludzie raczej śmieją się z przekazów medialnych, choć pisze się też o sporym zainteresowaniu tym tematem wśród dzieci, które szukają podobno sposobu, by w to zagrać. Czyli co, zagrożenie nie istniało, ale stało się realne dzięki nierzetelnym mediom, które nakręciły z niczego aferę? Z drugiej strony jakoś trudno mi sobie wyobrazić, aby ktoś wyciął sobie na ręce rysunek wieloryba i to tylko dla zabawy. No, dobrze. Nawet, jeśli to wszystko jest tylko legendą, to myślę, że winno stać się przestrogą, nie tylko dla nastolatków i dzieci, ale przede wszystkim dla ich rodziców, którzy nie powinni bagatelizować tej sprawy. Ci pierwsi powinni być świadomi konsekwencji swoich czynów i nauczyć się dbać o własne bezpieczeństwo (także w sieci), natomiast ci drudzy, winni wyciągnąć wnioski z tej historii, mocniej angażując się w życie swoich dzieci.

Grafika:

Oceń tekst
  • Średnia ocen 5.6
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
Średnia ocena: 5.6 /65 wszystkich

Komentarze [1]

~Morti
2017-03-30 19:15

Tekst świetny, ale jest jeszcze mała niezamknięta sprawa. Gier podobnych do niebieskiego walenia wkrótce może być więcej, obecnie oprócz wieloryba jest jeszcze chora gra o nazwie “zostań ognistą wróżką” w której to trzeba w nocy odkręcić gaz w kuchence na max i pójść spać, po śnie rzekomo jesteśmy już wróżką. Jest to tak głupie i idiotyczne że ciężko przyznać iż ktoś może serio w to uwierzyć, ale pomyślmy ile dzieci poniżej 11 roku życia <mniej więcej> jest w internecie? Zagrożenie jest ogromne o ile rodzice nie kontrolują swoich podopiecznych, z jakich stron korzystają.

  • 1

Dodaj komentarz

Możesz używać składni Textile Lite

Aby wysłać formularz, kliknij na słonia (zabezpieczenie przeciw botom)

Najaktywniejsi dziennikarze

Hawk 41hawk
Mela 38mela
Saiko 30saiko
Dagome 21dagome
Snotra 21snotra

Wspierają nas:


Ian Boon Talk Easy
TFS Leonardo
OSK Dobra Szkoła

Ilość osób aktualnie czytających Lessera

Znalazłeś błąd? - poinformuj nas o tym!
Copyright © Webmastering LO Tarnobrzeg 2017
Do góry