Szkolna Gazeta Internetowa Liceum Ogolnoksztalcacego im. Mikolaja Kopernika w Tarnobrzegu

Szukajcie, a znajdziecie   

Dodano 2017-06-21, w dziale felietony

Naszemu pokoleniu trudno jest wyobrazić sobie świat bez technologii. Towarzyszy nam ona bowiem na każdym kroku. Często nie jesteśmy nawet tego świadomi. Nie możemy oderwać oczu od ekranów komórek, komputerów czy tabletów, a większość rozrywek zapewnia nam Internet. To też główne źródło informacji, zwłaszcza dla uczniów i studentów. Bo gdy nie wiemy, jak rozwiązać karkołomne zadanie z matmy albo nie rozumiemy danego pojęcia, od razu udajemy się z tym do ukochanego wujka Google. W głowie nam się nie mieści, jak nasi dziadkowie czy rodzice zdobywali wiedzę, nie korzystając z wyszukiwarek internetowych. Encyklopedie? Podręczniki? Co to w ogóle za antyki? Ale czy to, że nasze pokolenie ma do dyspozycji o wiele obszerniejsze, szybsze i dostępne w zasadzie na wyciągnięcie ręki źródła informacji czyni nas mądrzejszymi? Okazuje się, że wcale nie, a wręcz przeciwnie!

/pliki/zdjecia/szu1.jpgWiele naukowców, obserwujących zachowania ludzi, twierdzi, że technologia nas ogłupia. Jeśli nawet nie obniża bezpośrednio naszego ilorazu inteligencji, to sprawia, że stajemy się bardzo leniwi. Po co przeszukiwać w poszukiwaniu informacji tony książek w bibliotece, skoro można wklepać hasło na klawiaturze, wrzucić je w wyszukiwarkę i nacisnąć enter? Dzięki Google i innym wyszukiwarkom internetowym wiedza, nawet ta specjalistyczna, staje się dostępna w mgnieniu oka. Surfując po sieci czujemy się więc o wiele mądrzejsi, niż w rzeczywistości jesteśmy, co z kolei skutkuje podbudowaniem naszego ego. Uważamy się za wszechwiedzących, panów świata, którym nie dorównują żadne inne organizmy na Ziemi. Co gorsza, niektórzy z nas nie zdają sobie kompletnie sprawy z tego, jak bardzo są uzależnieni od nurtu informacji płynącego z sieci. Jesteśmy za to mocno przekonani o tym, że nasze mózgi rozwijają się szybciej i działają sprawniej. Tymczasem naukowy mówią coś zupełnie innego. Ich zdaniem stworzyliśmy sobie sami nierozerwalną więź z Internetem i wyszukiwarkami. Całkowicie zinternalizowaliśmy te narzędzia, a ich „mądrość” uważamy za swoją własną. Prawda jest niestety zupełnie inna. Podporządkowaliśmy sobie po prostu technologie. Choć nie brak i takich, którzy uważają, że jest akurat na odwrót i to ona nami włada.

/pliki/zdjecia/szu2.jpgJednym z najgroźniejszych skutków takiego stanu rzeczy jest właśnie ta narastająca w nas tendencja do pompowania własnego ego. Użytkownicy Internetu nie zauważają zacierającej się granicy pomiędzy tym, co jest w sieci, a tym, co rzeczywiście sami wiedzą. Samoocena powinna rosnąć wraz z faktycznym rozwijaniem własnych umiejętności. W przeciwnym razie mogą dotknąć nas całkiem niespodziewane skutki, takie jak np. rozczarowanie w pracy czy szkole, gdzie okazuje się, że nie jesteśmy w stanie sprostać własnym ambicjom. Wniosek z tego taki, że stały dostęp do wyszukiwarki daje jedynie złudne poczucie posiadania wiedzy i pompuje równie złudną samoocenę.

Ale dlaczego Internet stał się w ostatnim czasie najlepszym przyjacielem człowieka? Przede wszystkim dlatego, że nie wymaga od nas wykwalifikowanej, eksperckiej wiedzy (to on nam ją bowiem zapewnia). Nie musimy też nic zapamiętywać, ani zaśmiecać sobie głowy, według nas, niepotrzebnymi informacjami, ponieważ wszystko mamy w jednej chwili podane na tacy. Z ostatnich badań wynika, że ludzie zapominają informacje, które bez trudu można znaleźć za pomocą komputera. Mają za to tendencję do zapamiętywania miejsc, w których są one przechowywane.

Mając dostęp do Internetu stajemy się poza tym niezależni. Nie musimy wychodzić z domu, żeby pogadać ze znajomymi. A zresztą, po co nam ktokolwiek? Dzięki Google czy Wikipedii jesteśmy w stanie sami znaleźć informacje, bez konieczności pytania innych ludzi, proszenia ich o pomoc i współpracy z nimi. Skutkuje to oczywiście oderwaniem od rzeczywistości i izolacją, ale w świecie indywidualistów specjalnie nam to nie przeszkadza.

/pliki/zdjecia/szu3.jpgNajbardziej przerażająca jest jednak chyba wizja przyszłości. Ludzie już dziś coraz rzadziej sięgają do książek. Z każdej strony otaczają nas gotowce. Internet staje się jedynym źródłem wiedzy. No to powiedzcie mi, co się stanie z nami, gdy pewnego dnia, co sugerują już dziś niektórzy autorzy powieści science fiction, z jakiś nieznanych powodów internet przestanie działać, a ludzie stracą tym samym tę potężną skarbnicę niesprawdzonych informacji? Taka cyfrowa apokalipsa. Czy będziemy jeszcze w stanie wrócić wtedy do czerpania mądrości z encyklopedii i książek? A może jednak te przyszłe pokolenia, które prawdopodobnie będą jeszcze w większym stopniu uzależnione od technologii niż my, nie będą w stanie sobie w takiej rzeczywistości poradzić? Mam nadzieję, że te czarne scenariusze się nie sprawdzą, a ludzie nie zapomną jednak znaczenia słowa „encyklopedia”. Kila tysięcy lat temu, grecki filozof Platon powiedział, że pismo to dar od Boga, którego celem miało być poprawienia ludzkiej pamięci. Niestety, jego zdaniem cel ten nie został osiągnięty, bo pismo „osłabiło ludziom pamięć i zaraziło ją zapomnieniem”. Twierdził ponadto, że ludzie przestali ufać swojej pamięci, a zawierzyli pismu, co niechybnie przyniesie im zgubę. Tak się na szczęście nie stało, dlatego ja żywię nadzieję, że moje pokolenie poradzi sobie ze zgubnym wpływem internetowych wyszukiwarek.

Grafika:

Oceń tekst
  • Średnia ocen 5.6
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
Średnia ocena: 5.6 /13 wszystkich

Komentarze [0]

Jeszcze nikt nie skomentował. Chcesz być pierwszy?

Dodaj komentarz

Możesz używać składni Textile Lite

Aby wysłać formularz, kliknij na żyrafę (zabezpieczenie przeciw botom)

Najaktywniejsi dziennikarze

Snotra 26snotra
Morti 23morti
Lola 20lola
Nati 19nati
Rita 16rita
Lucy 15lucy

Wspierają nas:


Ian Boon Talk Easy
TFS Leonardo
OSK Dobra Szkoła

Ilość osób aktualnie czytających Lessera

Znalazłeś błąd? - poinformuj nas o tym!
Copyright © Webmastering LO Tarnobrzeg 2017
Do góry