Szkolna Gazeta Internetowa Liceum Ogolnoksztalcacego im. Mikolaja Kopernika w Tarnobrzegu

Wiara, siła, męstwo…   

Dodano 2017-10-07, w dziale relacje

Rok po Światowych Dniach Młodzieży, młodzi katolicy z diecezji sandomierskiej przybyli 15 września do Nowej Dębie i Huty Komorowskiej, by wziąć udział w przepełnionych żarliwą modlitwą, formacją, zabawą i śpiewem tradycyjnych, trzydniowych Spotkaniach Młodych, które tego roku odbyły się pod hasłem „Wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny”. Ja również się tam pojawiłem, a trzeba wam wiedzieć, że nie był to mój pierwszy raz.

/pliki/zdjecia/sa.jpgSMDS to impreza cykliczna, którą zorganizowano już po raz dwudziesty. Pierwszego dnia (w piątek po południu) uczestnicy spotkania zgłaszali się w recepcjach, które znajdowały się przy kościołach stacyjnych, gdzie przydzielano im miejsce noclegowe. Jeszcze tego samego dnia, późnym wieczorem, uczestnicy zgromadzili się na nabożeństwie fatimskim, gdyż tego roku obchodzimy jubileusz 100-lecia objawień, które miały miejsce w tym małym portugalskim mieście. Po nabożeństwie udaliśmy się do przydzielonych nam miejsc noclegowych. Drugiego dnia, po porannych mszach świętych, w trakcie których wraz z ewangelizatorami odkrywaliśmy przesłanie ewangelicznych słów o wzajemnym przebaczaniu, zorganizowano nam również spotkania ze wspólnotą „Przymierze Miłosierdzia”, po czym udaliśmy się do pobliskich szkół na wspólny posiłek. Po obiedzie ruszyliśmy pieszo do Huty Komorowskiej, gdzie czekał już na nas biskup Edward Frankowski, z którym odmówiliśmy koronkę do Bożego Miłosierdzia. Około 15.30 odbył się tzw. krąg radości, czyli wspólne śpiewy, zabawy i tańce integracyjne, a tuż po nich zaproszono nas na koncert Luxtorpedy, który wywarł na mnie ogromne wrażenie. Podsumowaniem dnia była wspólna modlitwa podczas adoracji Najświętszego Sakramentu oraz wieczór uwielbienia z Apelem Jasnogórskim. W niedzielę wszystkie wydarzenia skupiły się wokół uroczystej mszy świętej koncelebrowanej przez biskupa Krzysztofa Nitkiewicza, który na jej zakończenie pobłogosławił uczestników tegorocznego spotkania i zaprosił na kolejne spotkanie za rok.

/pliki/zdjecia/lux1.jpg Jak wspomniałem powyżej mnie chyba najbardziej zachwycił podczas tych trzech dni koncert Luxtorpedy, który był integralną częścią tego wydarzenia. Gwoli dziennikarskiej poprawności pozwolę sobie przypomnieć, że zespół założył w roku 2010 Robert Friedrich, muzyk znany z Acid Drinkers, Turbo, Flapjack, Arki Noego, 2Tm2,3 czy KNŻ, a w jego skład wchodzą obecnie: Robert Friedrich (wokal, gitara), Przemysław Frencel (wokal), Robert Drężek (gitara), Krzysztof Kmiecik (gitara basowa) i Tomasz Krzyżaniak (perkusja). Zespół ma już na swoim koncie 4 albumy studyjne („Luxtorpeda”, „Robaki”, „A morał tej historii mógłby być taki, mimo że cukrowe, to jednak buraki”, „Mywaswynas” ), 3 koncertowe („Przystanek Woodstock 2011”, „Przystanek Woodstock 2012”, „Koncert w Stodole”) i bardzo dużo nagród polskich magazynów muzycznych oraz prestiżowych firm fonograficznych. A ich przeboje to bezsprzecznie „Wilki dwa”, „Hymn”, „Za wolność”, „Autystyczny”, „Mam bałagan”, czy „Siódme”.

Wspomniany koncert rozpoczął się punktualnie o godz. 17.00. Scenę ustawiono w parku otaczającym muzeum poświęcone Adamowi Kozłowieckiemu, pochodzącemu z tej właśnie miejscowości polskiemu kardynałowi i misjonarzowi działającemu w Zambii. Oczywiście już znacznie wcześniej słyszałem wiele pozytywnych opinii na temat zespołu Friedricha, ale nie interesowałem się jakoś specjalnie ich twórczością. To wszystko zmieniło się po koncercie. Ich pełne głębokich treści teksty po prostu mnie zachwyciły. Na pewno nie są banalne, a z reguły opierają się o wartości chrześcijańskie. Opowiadają o człowieku, jego potrzebach, emocjach i przeżyciach. /pliki/zdjecia/lux 2.jpgMnie utkwił jakoś szczególnie mocno w pamięci utwór „Hymn”, który - jak usłyszałem z ust lidera - zespół zadedykował polskiemu zespołowi rugby Balian (chłopcy grają na wózkach). Urzekł mnie chyba fragment tekstu: „Wiara, siła, męstwo – to nasze zwycięstwo”. Atmosfera w trakcie koncertu była fantastyczna. Muzycy i publiczność świetnie się bawili. Usłyszeliśmy zarówno ich nowe utwory, jak i kilka kultowych, a każdy z nich poprzedzała intrygująca zapowiedź Friedricha. Koncert ten zaliczyłbym zdecydowanie do tych, na których warto i trzeba być. Ja do dziś pozostaję pod dużym wrażeniem i polecam każdemu bliższe zapoznanie się z twórczością tej grupy. Mówiąc krótko rock w najlepszym wydaniu.

Nie tylko koncert, ale i całe tegoroczne Spotkanie Młodych było wspaniałe. Jestem absolutnie przekonany, że dostarczyło wszystkim uczestnikom naprawdę wielu emocji i przeżyć. Za rok kolejne. Ja będę tam na pewno, a wy? Zapewniam wszystkich, a już chyba najbardziej tych niezdecydowanych, że warto!

Grafika:

Oceń tekst
  • Średnia ocen 4.6
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
Średnia ocena: 4.6 /9 wszystkich

Komentarze [3]

~Morti
2017-10-12 21:51

Czekajcie na nasz wywiad z zespołem :) Już niedługo :D

~Daga
2017-10-08 13:58

Też tam byłam. Oj tak, była moc.

~Awkward
2017-10-07 20:22

Luxtorpeda – jest moc

  • 1

Dodaj komentarz

Możesz używać składni Textile Lite

Aby wysłać formularz, kliknij na słonia (zabezpieczenie przeciw botom)

Najaktywniejsi dziennikarze

Snotra 30snotra
Morti 27morti
Lola 21lola
Lucy 18lucy
Rita 17rita

Wspierają nas:


Ian Boon Talk Easy
TFS Leonardo
OSK Dobra Szkoła

Ilość osób aktualnie czytających Lessera

Znalazłeś błąd? - poinformuj nas o tym!
Copyright © Webmastering LO Tarnobrzeg 2017
Do góry