Szkolna Gazeta Internetowa Liceum Ogolnoksztalcacego im. Mikolaja Kopernika w Tarnobrzegu

Zabawa czy niezdrowa obsesja?   

Dodano 2016-03-19, w dziale felietony - archiwum

Media, internet i bilbordy reklamowe atakują nas każdego dnia zdjęciami idealnie wyglądających kobiet o nieziemsko gładkiej cerze. Z premedytacją karmią nas tymi wyidealizowanymi fotkami, próbując nam wmówić, że właśnie tak powinnyśmy wyglądać. Czym to skutkuje? Kompleksami, w które popadają młode dziewczęta. Czyżby nie miały świadomości, że ten "perfekcyjny" wygląd to mistyfikacja, efekt kilku odpowiednich kliknięć w jakimś programie graficznym?

Photoshop rządzi w mediach od dawna, a od pewnego czasu również na społecznościowych portalach. O ile jednak nie widzę specjalnie nic złego w korzystaniu z jego dobrodziejstw w celu poprawienia drobnych mankamentów urody/pliki/zdjecia/pho1.jpg (zdjęcia są w końcu pamiątkami, a raczej nikt nie chce pamiętać o tym, że miał kiedyś wielkiego pryszcza na nosie), to już całkowitą zmianę kształtu lub rysów twarzy albo też sylwetki, w celu uzyskania optymalnego wyglądu, uważam po prostu za zwykłe oszustwo. Topowe magazyny, o czym wspomniałam powyżej, robią to od lat nagminnie, z czego raczej chyba wszyscy zdają już sobie sprawę, ale ostatnio program ten trafił w ręce zwykłych dziewczyn, które również przerabiają w nim swoje zdjęcia zanim zdecydują się wrzucić je na Instagram. Czy to aby już nie przesada?

Jedną z najbardziej „przerobionych” w taki właśnie sposób dziewczyn jest dwudziestoletnia Szwedka Johanna Herrstedt, która zdobyła popularność, gdy wrzuciła do internetu w wieku 15 lat własne nagie zdjęcia. Oszustwo wyszło jednak na jaw, gdy dziewczyna ta wystąpiła w teledysku zespołu Kerber, stworzonym do piosenki „The Gost Town”. Wszyscy mogli się wtedy przekonać, że jej twarz ma w rzeczywistości zupełnie inny kształt, cera nie jest taka gładka, a sama dziewczyna nie jest ani taka szczupła, ani też nie ma tak głębokiego wcięcia w talii, co wyraźnie eksponowały opublikowane przez nią wcześniej fotki. W sieci pojawiły się oczywiście prawie natychmiast mocno nieżyczliwe jej komentarze, ale ona sama uparcie odpierała te zarzuty, twierdząc konsekwentnie, że jej zdjęcia na Instagramie są jak najbardziej prawdziwe.

Przypadek Johanny jest jednym z wielu. Nie jest ona ani pierwszą, ani nie ostatnią, która to robi. Używanie programów graficznych, poprawiających wygląd, stało się ostatnio bardzo popularne zwłaszcza wśród bloggerek modowych, które ewidentnie nadużywają Photoshopa, w celu wyszczuplenia swoich sylwetek, a wszystko /pliki/zdjecia/pho2.jpgpo to, by nawiązać możliwie korzystną współpracę ze sklepami internetowymi. To oczywiste, że dziewczęta te powinny wyglądać jak najlepiej, by odpowiednio reklamować towar, za co dostają notabene niemałe pieniądze lub reklamowane przez siebie rzeczy na własność, ale takie obsesyjne poprawianie własnego wyglądu w celu osiągnięcia określonych korzyści uważam mimo wszystko za nieprzyzwoite. Oczywistym wydaje mi się jednak fakt, że każda z tych dziewcząt zdecydowała się sięgnąć po Photoshop kierowana kompleksami, które wywołały w niej fotki innych dziewcząt z tej samej branży. Błędne koło. Kiedyś, by ukryć niedostatki urody, używano makijażu. Teraz na topie są zaawansowane programy graficzne, które dają użytkownikom, co byśmy nie powiedzieli, znacznie większe możliwości. Powiem wam jednak, że ta wcześniejsza opcja jakoś bardziej do mnie przemawia.

Mimo wszystko uważam, że poprawki te to nic innego jak oszukiwanie innych ludzi i samego siebie. Nikt z nas nie jest idealny, a usilne upodobnianie się do ideału bywa często żenujące. Nie mówię tutaj naturalnie o delikatnym retuszu defektów, czy zabawie z oświetleniem bądź filtrami, a o radykalnej przemianie siebie w inną osobę. Moim zdaniem warto pozostać sobą, nawet ze swoimi niedoskonałościami, a nie jakimś sztucznym tworem bezdusznego programu graficznego!

Grafika:

Oceń tekst
  • Średnia ocen 3.6
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
Średnia ocena: 3.6 /30 wszystkich

Komentarze [5]

~Saiko
2016-03-21 14:53

@Jaskier, kto mówił o legalnej kopii? Kradną programy na potęgę niestety.

~Jaskier
2016-03-20 23:27

Już widzę, jak blogerki modowe używają Photoshopa.
I nie chodzi mi tutaj o fakt, że musiałyby sprzedać zawartość swojej szafy dwa razy, by kupić licencję i legalną kopię.

_______________________________________________________
Klikam słonia.

~Jacek_21
2016-03-20 19:47

Photoshop to zło w najczystszej postaci. Kiedyś spotkałem się z jedną laską z Instagrama. Randka dobrze się układała, rozmowa się kleiła, promile we krwi rosły i robiło się coraz cieplej. Problem zaczął się, jak poszliśmy do niej. Gdy przyszło zwieńczyć udany wieczór w wyrze, okazało się, że ta osoba w wyfotoszopowała sobie również drugorzędowe cechy płciowe.
Powiem Wam; 20 stopni mrozu, 70 kilometrów od domu i następny autobus powrotny dopiero za 5 godzin nie powstrzymały mnie przed opuszczeniem jej przytulnego lokum.

~Marti
2016-03-20 14:50

I jeszcze “Ghost” a nie “Gost” i “Kerbera” a nie “Kerber”

~Marti
2016-03-20 14:45

Słaby tekst, stwierdzam obiektywnie. Nic nie poukładane, nieciekawie napisane, takie o wszystkim i o niczym. Proponuję przed każdym felietonem zrobić sobie “plan wydarzeń”, bardzo pomaga ;) no i wiedzieć o czym chcemy pisać, a nie pierwszy lepszy temat który wpadł do głowy i był pisany pisiont razy. Życzę powodzenie w następnych artykułach!

  • 1

Dodaj komentarz

Możesz używać składni Textile Lite

Aby wysłać formularz, kliknij na żyrafę (zabezpieczenie przeciw botom)

Najaktywniejsi dziennikarze

Hawk 41hawk
Mela 37mela
Saiko 30saiko
Dagome 20dagome
Snotra 19snotra

Wspierają nas:


Ian Boon Talk Easy
TFS Leonardo
OSK Dobra Szkoła

Ilość osób aktualnie czytających Lessera

Znalazłeś błąd? - poinformuj nas o tym!
Copyright © Webmastering LO Tarnobrzeg 2017
Do góry