Szkolna Gazeta Internetowa Liceum Ogolnoksztalcacego im. Mikolaja Kopernika w Tarnobrzegu

Kiedy ich zabijałem, nie wiedziałem, że na zawsze   

Dodano 2021-03-25, w dziale teksty czytelników

Gdy przeglądałam ostatnio scenariusze sztuk teatralnych z poprzednich lat (mam do nich dostęp z racji mojej aktywności w Młodzieżowym Teatrze Amatorskim działającym przy Tarnobrzeskim Domu Kultury), natrafiłam na tekst Williama Mastrosimone „Pif - Paf! Jesteś trup!”. Tytuł, co by nie mówić, intrygujący i to on zachęcił mnie do bliższego zapoznania się z tym dramatem, który nie tylko mocno mnie poruszył, ale i dał do myślenia.

Mastrosimone opowiada w swoim dramacie historię Josha, nastolatka jakich wielu, którego w pierwszej scenie oglądamy jednak na więziennej pryczy, co sugeruje, że chłopak nie do końca jest taki zwyczajny, jak mogłoby się wydawać i zapewne musiał też zrobić coś złego. Szybko przekonujemy się, że faktycznie zrobił rzecz straszną, bo zabił kilku swoich rówieśników oraz nauczyciela. W więziennej celi dokonuje teraz rachunku sumienia. /pliki/zdjecia/pif1.jpg Tu nawiedzają go duchy jego ofiar, które pojawiają się jako wyrzuty sumienia i przybliżają widzom tę postać. Z jego rozmów z nimi dowiadujemy się wiele zarówno o nim samym jak i o powodach, które stały za tragicznymi wydarzeniami, do których doszło w szkole chłopaka. Wszystko to unaocznia widzom, co może mieć wpływ na umysł nastolatka i co tak naprawdę może doprowadzić go do takiego stanu, w którym nie będzie on dostrzegał innego wyjścia i będzie gotów popełnić nawet największą zbrodnię. Grupa pięciu aktorów, których widzimy na scenie, to dręczące głównego bohatera głosy: sędziego, psychiatry, policjanta i dyrektorki szkoły, do której chłopak uczęszczał. Cały spektakl jest jakby formą retrospekcji. Z jednej strony poznajemy motywacje głównego bohatera, które pchnęły go do tego makabrycznego czynu, a z drugiej obserwujemy też jego postępującą przemianę.

William Mastrosimone napisał podobno tę sztukę dla swojej córki, z intencją, by ta wraz ze swoimi kolegami i koleżankami wystawiła ją w szkole. Fabułę sztuki oparł na autentycznym wydarzeniu, jakie miało miejsce w Columbine High School (USA) 20 kwietnia 1999 roku. Tego dnia dwaj uczniowie ww. szkoły (Eric Harris i Dylan Klebold) zamordowali na jej terenie z zimną krwią 12 swoich rówieśników, nauczyciela i zranili 24 osoby, po czym popełnili samobójstwo. Wydarzenie to odbiło się na świecie szerokim echem. /pliki/zdjecia/pif2.jpg Na początku wywołało potężną falę paniki, ale ta szybko przerodziła się w dyskusję na temat nieprzystosowanej społecznie młodzieży, wychowanej w klimacie pobłażania przemocy i mającej ponadto dostęp do broni.

„Pif - Paf! Jesteś trup!” miało być swoistą przestrogą dla młodych ludzi i ich rodziców oraz nauczycieli. Mowa jest tu bowiem o psychice młodych, często zagubionych nastolatków, którzy nie znajdują zrozumienia i oparcia w swoim otoczeniu, uciekają w narkotyki lub środki antydepresyjne i spędzając gros wolnego czasu w odrealnionym świecie. Autor podejmuje w niej próbę odnalezienia przyczyny problemów współczesnych nastolatków i w konsekwencji też makabrycznych czynów, za którymi stoją. Odsłania przed widzami świat nastolatków, tak jak on go widzi. Zarówno ten brutalny szkolny, w którym dominuje przemoc, a emocje biorą górę nad rozsądkiem jak i ten intymny z nie mniejszymi problemami, o których młodzi ludzie nie potrafią, nie chcą lub nie mają z kim porozmawiać. Jak łatwo się domyślić, wszystko to razem rodzi ogromną frustrację i popycha tych młodych ludzi w depresję. Świetnie obrazuje to właśnie przykład głównego bohatera, który na pytanie jednej z dziewczyn, którą zabił strzałem prosto w serce, dlaczego to zrobił, odpowiada: „A ty dlaczego mnie zraniłaś? Czemu udawałaś, że mnie nie ma? Moi rodzice mnie nie widzą. Dzieciaki w szkole też. I ty mnie nie widziałaś. Czy ja jestem dla was niewidzialny?”. Mastrosimone utrudnia jednak widzowi, jak tylko potrafi, dotarcie do morału. /pliki/zdjecia/pif3.jpg Z jednej strony stara się wybielić głównego bohatera, ale nie za bardzo mu się to udaje, bo jego ofiary nie pozwalają na jakiekolwiek usprawiedliwienie tej zborni. Próbuje więc zrzucić winę za te makabryczne morderstwa na inne czynniki, np. na szkołę, pedagogów czy rodziców, ale i tym razem robi to tak, że widzowie nie czują się ostatecznie przekonani. Widz do końca nie za bardzo wie, kto jest winny tej zbrodni - koledzy czy dorośli - i kto jeszcze powinien czuć się współodpowiedzialny? Do końca towarzyszy widzowi taki myślowy mętlik, bo nie jest pewien, czy opisana zbrodnia jest efektem niewybaczalnej wręcz podłości rówieśników w stosunku do naszego bohatera, czy może to on miał psychopatyczny charakter i nie zdawał sobie do końca sprawy z tego, co robi.

Mnie historia Josha i jego ofiar przeraża. Mam też nieodparte wrażenie, że każdy nastolatek w naszym kraju odnajdzie w niej sytuacje, których sam był bohaterem bądź obserwatorem, a które to miały miejsce w jego szkole. Podejrzewam jednak, że historia ta w zamyśle autora ma być przede wszystkim przestrogą. Wyraźnie chce dać widzom do zrozumienia, że jeśli świat nadal będzie podążał w tę samą stronę, a ludzie nie zmienią swego postępowania, to sytuacje, jak ta opisana, mogą przytrafiać się coraz częściej. Wszystkich zachęcam do obejrzenia tego spektaklu. Na portalu YouTube bez problemu można znaleźć ten spektakl, zarejestrowany zarówno przez profesjonalne jak i amatorskie grupy teatralne. Naprawdę warto!

Wiktoria Fajt

Grafika:

Oceń tekst
  • Średnia ocen 4.9
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
Średnia ocena: 4.9 /9 wszystkich

Komentarze [1]

~Luna
2021-03-26 22:22

Szkoda, że nam się nie udało przedstawić, naprawdę bardzo dobra historia

  • 1

Dodaj komentarz

Możesz używać składni Textile Lite

Aby wysłać formularz, kliknij na słonia (zabezpieczenie przeciw botom)

Najaktywniejsi dziennikarze

Kira 47kira
Luna 41luna
Animub 16animub
Yason 15yason
Selene 15selene

Wspierają nas:


Ian Boon Talk Easy
TFS Leonardo
OSK Dobra Szkoła

Ilość osób aktualnie czytających Lessera

Znalazłeś błąd? - poinformuj nas o tym!
Copyright © Webmastering LO Tarnobrzeg 2018
Do góry