Szkolna Gazeta Internetowa Liceum Ogolnoksztalcacego im. Mikolaja Kopernika w Tarnobrzegu

Niedokończone sprawy – cz. 3   

Dodano 2021-03-01, w dziale opowiadania

Ojciec oddalił się zmierzając w stronę domu, a ja stałam na polance z Anną i czekałam na to, co powie.

- Słuchaj, wiem, że to wyglądało tak, jakbym cię tutaj nie chciała i pewnie moja rozmowa z Karolem też mogła cię zaboleć. Nie rób takiej zdziwionej miny, przecież wiem, że słyszałaś. Może tylko medium mają taką moc, ale przez tyle lat jako duch nauczyłam się rozpoznawać, gdy ktoś używa mocy. Ty jesteś jednak jedyną znaną mi osobą, która może mnie zrozumieć – westchnęła. Twój tata wiedział, że po śmierci będzie już zawsze medium, ale ty nie zostałaś na to przygotowana. Ja też nie wiedziałam, że zostanę duchem. Gdy ja umarłam, nikt mi nie pomógł i moje sprawy zostały nierozwiązane. Teraz już jest za późno, będę taka na zawsze. Ty z resztą też. Karol tego nie zrozumie. On ma jeszcze szansę. Pragnę tylko, żebyś ty mnie zrozumiała.

/pliki/zdjecia/nie1_4.jpg- Chyba rozumiem. - pogląd Anny na tę sprawę był klarowny i w sumie się z nią zgadzałam.

- W sumie mogłybyśmy się lepiej poznać, jeśli tylko chcesz. Po moim stroju domyślasz się zapewne, kiedy się urodziłam albo przynajmniej w jakich latach żyłam. Zatem na początek to może ty opowiedz mi coś o sobie.

Rozmawiałyśmy kilka godzin. Anna okazała się całkiem miła przy bliższym poznaniu. Przy okazji jako wieloletnia posiadaczka „duchowego ciała” pokazała mi także kilka przydatnych technik. Było już dobrze po północy, gdy nagle przerwała naszą rozmowę.

- Musisz natychmiast wrócić do swojej siostry.

- Jak? - zdziwiłam się.

- Jako duch. Pokaż się jej we śnie, w odbiciu w lustrze, uspokój ją jakoś. Przecież ona musi być teraz kompletnie załamana. Polecę z tobą! - wykrzyknęła widząc moje niezdecydowanie. Zanim zdążyłam odpowiedzieć, unosiłyśmy się już w powietrzu.

Wleciałyśmy do pokoju mojej siostry przenikając przez ścianę budynku. Spała niespokojnie. Chciałam ją pogłaskać po głowie, lecz jako duch nie mogłam dotknąć żadnej ludzkiej istoty.

- Wejdź do jej snu. Spróbuj. Wiem, że ci się uda.

Skupiłam myśli na śpiącej siostrze i tak ja uczył mnie tata, spróbowałam wejść w umysł Hani. Co prawda miałam pewne problemy z zastosowaniem teorii w praktyce, lecz gdy otworzyłam oczy znalazłam się w jakiejś czarnej otchłani. Z dala zauważyłam siostrę i... siebie? Tak, tak, to byłam ja, tylko bardziej dostojna i poważna. Surowa i oschła ja, która groźnie patrzyła na siostrę. Zdumiona nawet nie usłyszałam swojego własnego głosu, który wydobywał się z ust tej mnie stojącej przed siostrą.

/pliki/zdjecia/nie2_4.jpg- To wszystko twoja wina! - ten głos był zdecydowanie bardziej lodowaty niż mój.

- Nie chciałam! Naprawdę! - Hania płakała w przerażeniu. Wypowiedziała te słowa bardzo mało przekonująco.

- Hania! - krzyknęłam nie zdążywszy się powstrzymać. Siostra odwróciła głowę.

- Co? - wyszeptała jeszcze bardziej zlękniona.

- Hania, spójrz na mnie. Ona to nie prawdziwa ja! Ja wcale się na ciebie nie gniewam! – nagle poczułam szarpnięcie, jakby ktoś siłą próbował usunąć mnie z tego miejsca. Nie usuwaj mnie ze swojego snu! To ją wyrzuć! - wskazałam na tę drugą mnie. Ja jestem teraz duchem i mam mało czasu, aby móc z tobą porozmawiać - znowu poczułam mocne szarpnięcie. Spotkałam też tatę i poznałam pewnego chłopaka - siostra walczyła sama ze sobą, nie wiedząc, czy ma mnie wyrzucić ze swojego snu. - Jestem przy tobie i zawsze będę. Gdy wstaniesz, pokażę ci się w lustrze. Uwierz mi, kocham cię! - wyszeptałam ostatnie słowa.

- I jak? - spytała mnie spokojnie Ania.

- Wyrzuciła mnie i… - przerwałam, bo zobaczyłam, że Hania poruszyła się. Podniosła głowę, jakby się przebudziła. Wstała i podeszła do lustra.

- To był tylko sen, zły sen. Gdyby tak nie było, zobaczyłabym przecież siostrę w lustrze… .

To była moja szansa. Zbliżyłam się do okna i pokazałam się jej tak wyraźnie jak tylko potrafiłam.

- Hania - wyszeptałam z ogromnym wysiłkiem.

- Patrycja, to ty? - wystraszyła się, a moje odbicie zniknęło, ponieważ byłam zbyt zmęczona, aby kontynuować. Nie mogłam się jednak poddać, więc spróbowałam jeszcze raz i pokazałam się niewyraźnie, aby siostra chociaż częściowo mogła mnie zobaczyć.

/pliki/zdjecia/nie3_2.jpg- Kocham cię. - wiedziałam, że mnie nie usłyszy, lecz miałam nadzieję, że może chociaż wyczyta coś z ruchu moich ust. Jej źrenice rozszerzyły się ze zdziwienia.

- Ja zwariowałam. Widzę i słyszę siostrę. To niemożliwe. Ona mnie słyszy? Spojrzałem na Anię, lecz jej mina wyrażała głębokie zdziwienie.

- Ty mnie słyszysz? - siostra skinęła głową. - To cudownie! Zaraz ci wszystko wytłumaczę! – lecz gdy miałam zacząć mówić, poczułam gdzieś w środku siebie ogromny ból.

- Zużyłaś zbyt dużo mocy. Zaraz się wykończysz, a dla ducha oznacza to wieczne cierpienie. Musimy już znikać. – powiedziała Ania.

- Hania, wrócę tu jutro o tej samej porze i wtedy wszystko ci wytłumaczę. Nie obwiniaj się o nic. Kocham cię. - zniknęłam i razem z Anią wróciłyśmy do naszego domu.

Kolejnej nocy udałam się ponownie do siostry. Tym razem sama. Miałam nadzieję, że Hania mi uwierzy. Gdy się zbierałam, zauważyłam, że i Karol gdzieś wyrusza. Samotnie wymykał się gdzieś w środku nocy? Zdziwiłam się. Nie chciałam jednak tracić czasu, by to sprawdzać, ponieważ ważniejsze było dla mnie spotkanie z siostrą.

- Kochana, jestem! Nie odchodź od lustra! - ledwo zdążyłam.

- Pati! Czyli to prawda?

- Tak. Posłuchaj mnie. Gdy ktoś umiera i nie ma załatwionych wszystkich spraw na Ziemi staje się duchem.

- Czyli ty jesteś duchem, ponieważ ja się obwiniam? - posmutniała.

- Nie do końca. Otóż jestem medium, a mam to po tacie. Medium, gdy umrze, na zawsze pozostaje duchem, aby pomagać innym. Chcę tylko, żebyś się nie smuciła. Jeżeli chcesz widzieć, że nie jestem wytworem twojej wyobraźni, /pliki/zdjecia/nie4_0.jpgmogę rozbić to lustro – i zanim zdążyła cokolwiek powiedzieć, lustro popękało. - Teraz wierzysz? – przytaknęła. Mogę przychodzić do ciebie każdej nocy, tylko nikomu nie mów. Tak będzie lepiej dla wszystkich. Pamiętaj, że cię kocham. No, to do jutra.

Tak mijały następne noce. Hania była coraz spokojniejsza. Wymykałam się do niej każdej nocy i widziałam, że to samo robił Karol. Pewnej nocy postanowiłam go o to zapytać.

- Czemu wymykasz się nocami?

- Wcale tego nie robię. - zmieszał się.

- Mam ci zajrzeć do myśli, czy sam mi jednak powiesz?

- Dobra, zabiorę cię tam! - chwycił mnie za rękę i poprowadził w nieznane mi miejsce.

Stanęliśmy przed ogromnym budynkiem. Przeczytałam na napis nad wejściem: „Dom samotnej matki”. Udaliśmy się do jednego z pomieszczeń. Siedziała tam bardzo młoda dziewczyna z dzieckiem na rękach.

- Czy to…?

- Ma na imię Kamil. Jestem jego ojcem, a to moja narzeczona – powiedział i popatrzył ze smutkiem w oczach na chłopca.

- Moja narzeczona była wtedy w ciąży. Pokłóciliśmy się. Uderzyła mnie, a ja wyszedłem wściekły i wsiadłem do samochodu. Byłem nieostrożny i spowodowałem wypadek, w którym zginąłem. Zostawiłem ją samą. Nigdy sobie tego nie wybaczę - zacisnął pięści.

- A gdybyś mógł z nią porozmawiać?

- To niemożliwe. O ile wiem, to medium potrafi pokazać tylko siebie.

/pliki/zdjecia/nie6.jpg- No to sprawdźmy, czy tak jest faktycznie. Podejdź do lustra, no już! – poleciłam mu.

- Karol! - pisnęła z przerażeniem dziewczyna.

- Basia! Przepraszam cię! Zostawiłem cię tak. Nie chciałem. Nasz syn jest wspaniały. Chcę, żebyś mi wybaczyła. Przepraszam cię.

- Ale jak?

- Nie ma czasu na wyjaśnienia, po prostu chcę żebyś wiedziała, że cię kocham i że naprawdę tego nie chciałem.

- Nigdy nie byłam na ciebie zła…

- Przepraszam cię - po jego policzkach zaczęły płynąć łzy.

- Nie masz za co, kocham cię… - wtedy stało się coś dziwnego. Rozbłysło światło i zaczął znikać!

- Moje ziemskie sprawy zostały załatwione i wreszcie mogę przekroczę próg zaświatów! Nie zapominaj, że cię kocham! Potem zwrócił się do mnie – mówiąc dziękuję i zniknął. To był pierwszy duch, któremu pomogłam. Później były ich setki.

Koniec

Grafika:

Oceń tekst
  • Średnia ocen 5.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
Średnia ocena: 5.5 /21 wszystkich

Komentarze [2]

~Przemek
2021-03-03 14:20

Interesujące .

~Anna
2021-03-02 20:44

Jestem pod wrażeniem.Bardzo ciekawe.

  • 1

Dodaj komentarz

Możesz używać składni Textile Lite

Aby wysłać formularz, kliknij na żyrafę (zabezpieczenie przeciw botom)

Polecane artykuły

Niebo Niebo Bergi2014-09-25
Tekst o niczym Tekst o niczym Jorg2009-04-21

Najaktywniejsi dziennikarze

Kira 38kira
Luna 25luna
Animub 11animub
Yason 10yason

Wspierają nas:


Ian Boon Talk Easy
TFS Leonardo
OSK Dobra Szkoła

Ilość osób aktualnie czytających Lessera

Znalazłeś błąd? - poinformuj nas o tym!
Copyright © Webmastering LO Tarnobrzeg 2018
Do góry