Szkolna Gazeta Internetowa Liceum Ogolnoksztalcacego im. Mikolaja Kopernika w Tarnobrzegu

Tulpa - zabawa w schizofrenię   

Dodano 2015-01-22, w dziale felietony - archiwum

Gdy byliśmy mali, często udawaliśmy, że bawimy się z niewidzialnym przyjacielem albo znaliśmy kogoś, kto tak robił. W dzieciństwie jest to całkowicie normalne, gdyż fantazja dziecka jest z natury nieokiełznana. Gdy osiąga się jednak wiek nieco poważniejszy, takie zabawy mogą stać się już bardzo niebezpieczne. Piszę o tym nie bez powodu, gdyż wiem, że młodzież, zwłaszcza ta w wieku gimnazjalnym, lubi sobie poeksperymentować z własnym mózgiem.

/pliki/zdjecia/tul1.jpg Wielu młodych ludzi bawi się tzw. „Doserami”, czyli programami emitującymi dźwięki, których zadaniem jest synchronizacja półkul mózgowych w określony sposób (wrażenia zbliżone do narkotycznych), raczy się popularnymi „dopalaczami” bądź też sprawdza, do jakiego stopnia można się odurzyć alkoholem. Te młodzieńcze eksperymenty na własnym mózgu często schodzą również na drogę powrotu do zabaw z niewidzialnym przyjacielem, której skutki mogą być nieprzewidywalne i nieodwracalne.

Tulpa to nic innego jak odrębna świadomość, zakorzeniona w ciele swojego stwórcy i sterowana przez jego podświadomość. To byt posiadający własną osobowością i działający z pominięciem woli swojego stwórcy. Tulpa posiada również własne niezależne emocje, uczucia i zachcianki. Zachowuje się jak normalna żywa osoba, z tą jednak różnicą, że widzi ją tylko jej posiadacz, ponieważ istnieje ona wyłącznie w jego głowie. Posiadacz Tulpy nie tylko ją widzi, ale i czuje, a nawet słyszy i żyje ze świadomością, że towarzyszy mu ona przez cały czas. Podobno można ją przywoływać i odwoływać używając szeregu różnych komend, ale bardzo trudno jest się jej pozbyć, dlatego tworzenie jej to naprawdę bardzo poważna sprawa, bo jak twierdzą psychologowie może ona stać się bardzo szybko wrogiem swojego stwórcy.

Powody tworzenia Tulpy bądź Tulp (można ich mieć podobno nawet kilka) są bardzo różne. Zazwyczaj wynikają one z problemów życiowych bądź słabej kondycji emocjonalnej danej jednostki. Prawdopodobnie właśnie dlatego większość posiadaczy Tulp to dzieci między 12 a 16 rokiem życia. Gdy czytałem wypowiedzi różnych osób na ten temat, zauważyłem, że najczęściej kwestia ta dotyczy samotnych dziewczynek, których nikt nie lubi. To właśnie one tworzą sobie Tulpę, by nie czuć się tak przerażająco samotne i tak jak inni mieć jakiegoś przyjaciela. Wieloletni posiadacze takich wykreowanych „przyjaciół” ostrzegają jednak, mówiąc otwarcie, że „Tulpa jest na całe życie”. A czy waszym zdaniem, drodzy czytelnicy, można już w tym wieku decydować o tym, z kim chcemy się wiązać się na całe życie? Moim zdaniem, zdecydowanie nie. W okresie dorastania plany zmieniają się bardzo szybko. Nie inaczej może być z ochotą na posiadanie Tulpy. /pliki/zdjecia/tul2min.jpgI wtedy mogą zacząć się schody. Jako że „byt” ten ma swoją własną świadomość, potrafi się buntować przeciwko swojemu „właścicielowi” i uczynić mu z życia prawdziwe piekło. Znawcy tematu twierdzą, że Tulpę należy traktować jak drugą osobę. To najważniejsza zasada. Chyba nikt z nas nie zareagowałby pozytywnie na słowa „Ej, sorry, ale nie jesteś mi już potrzebna”. Tulpa również potrafi wpaść we wściekłość, szczególnie wtedy, gdy ktoś tworzy ją tylko po to, by zaspokoić jakieś swoje potrzeby. Okazuje się bowiem, że wiele osób tworzy Tulpę np. tylko po to, by mieć z kim uprawiać seks. Bardzo częstą reakcją jest jednak „odmowa”, dochodzi więc do konfliktu i wtedy ma się we własnym mózgu wroga. Ale mniejsza z tym. Wyobraźcie sobie jak komicznie musi to wyglądać z perspektywy osoby trzeciej. Może właśnie dlatego Tulpy odmawiają takich zachcianek ?

Posiadanie jednej bądź dwóch Tulp nie jest problemem dla doświadczonego „Tulpiarza”. Najważniejsze jest to, by umieć pogodzić te „byty” z naszym normalnym, realnym życiem. Jeśli natomiast byty te przejmują kontrolę nad ich posiadaczem, sprawa robi się nieciekawa i najczęściej następnym przystankiem dla nich jest szpital psychiatryczny. Posiadanie kilku Tulp nie jest jeszcze jakąś znowu wymyślną fantazją. Czytałem również o osobach, które wykreowały sobie nie tylko Tulpę, ale i jakieś fantazyjne „wymiary”, w które przenoszą się wraz ze swoim dziełem. Wystarczy tylko wyobrazić sobie taką osobę, która wraz ze swoją Tulpą hasa po zielonej łączce w baśniowej krainie, przebywając jednocześnie wraz z nami w pokoju. Nie wiem jak wy, ale ja natychmiast chwyciłbym za telefon, by wezwać odpowiednie służby medyczne. Tak właśnie może skończyć się dla wielu osób zabawa z Tulpą.

By zrozumieć naturę problemów z Tulpą, wystarczy uświadomić sobie, że potrafi ona nawet przejąć kontrolę nad jakąś częścią naszego ciała. Chyba nikt nie chciałby być pobitym przez własną rękę,/pliki/zdjecia/tul3.jpg a okazuje się, ze nie jest to taki rzadki przypadek. Pamiętajmy, że mózg, który posiada Tulpę, kieruje postępowaniem dwóch osób. W każdej chwili jedna z nich może skutecznie zdominować tę drugą i przejąć nad nią kontrolę. To żaden problem. Tulpa może też naprzykrzać się posiadaczowi swoja obecnością. Może „wkurzać” swojego właściciela i stać się jego niewidzialnym dla innych dręczycielem. Znawcy tematu twierdzą, że są tylko dwa wyjścia z takiej sytuacji: pogodzić się albo popełnić samobójstwo. Innego wyjścia nie ma, dlatego sprawa ta jest aż tak poważna.

Mam nadzieję, że nikt z was nie zdecyduje się na posiadanie takiego wewnętrznego lokatora. Liczę, że mój artykuł wystarczająco uświadomił wam powagę tego zagrożenie. Nasz mózg przystosowany jest do życia w realnym świecie i posiadania jednej świadomości. Nie katujmy go fantazjami o Tulpie i leczeniem w ten sposób własnych problemów. Wiem, że jest to rzecz na swój sposób bardzo interesująca, ale ciekawość to często pierwszy stopień do piekła. Chyba lepiej jest już żyć samotnie, niż zaryzykować dożywotni pobyt w szpitalu psychiatrycznym.


O Tulpach można dowiedzieć się znacznie więcej na stronie: http://tulpa.info.pl/...

Grafika:

Oceń tekst
  • Średnia ocen 2.9
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
Średnia ocena: 2.9 /74 wszystkich

Komentarze [11]

~Player
2021-11-18 23:48

Zwykła choroba psychiczna i tyle.

~YES
2021-03-21 21:18

Owner of a lonely heart

~anonim
2020-05-08 21:24

Typowe “nie wiem, ale się wypowiem”.
“Chyba lepiej jest już żyć samotnie, niż zaryzykować dożywotni pobyt w szpitalu psychiatrycznym”. Autor tych wypocin chyba nigdy nie zaznał samotności i nie wie jak to jest być samotnym. Zwłaszcza, jeśli nie jest to samotność z wyboru, tylko samotność, na którą skazał cię parszywy los i jeszcze bardziej parszywi ludzie.

~Sebastian Ryś
2018-03-17 16:11

Ciekawi artykuł, smucą minie ludzie którzy bagatelizują zagrożenie i wolą w coś brnąć niż przyznać się do błędu

~tulpiarka
2017-07-09 11:20

piiiicc na wodeeeee.

~Mamoz
2017-05-09 20:57

Standardowe “niewiele wiem, ale się wypowiem”. Nie ma nad czym tu dywagować.

~Silionik
2017-02-14 19:38

Masakra.. Po prostu dno.. Nic o tym nie wiesz, a jeśli masz Tulpę, która nie daje ci żyć bądź cię bije to ty i tylko ty powinieneś skonsultować się z psychiatrą. Popieram osoby wyżej. Nie mieszają ludziom w głowach na ten temat.

~Tulpiaki.pl
2016-11-08 22:17

Bardzo słabo merytoryczny artykuł, który błędnie przedstawia tulpy
1. Dlaczego wymyśleni przyjaciele w młodzieńczym czy dorosłym wieku są niebezpieczni? Miło że chociaż wiesz o tym, że w dzieciństwie są nieszkodliwi.
2. Mało wiesz o tym jak rzeczywiście wygląda życie z tulpą. Nie wszyscy swoje tulpy widzą, głównym sposobem komunikacji jest rozmowa. Tulpy nie są aktywne cały czas (i też się ich nie przywołuje/odwołuje komendami). Jacy psychologowie twierdzą, że tulpa bardzo szybko może stać się wrogiem swojego stwórcy? Na pewno są tacy, którzy twierdzą, że to nic złego:
3. Skąd wziąłeś średni wiek tulpiaków 12-16 lat? I powody typu “ nikt ich nie lubi”? Cherry picking czy zmyśliłeś? Zapewne osoby w tym wieku właśnie zmuszają tulpy do seksu…
4. Znamy wiele osób praktykujących opętanie ze swoimi tulpami. Za zaburzenia nie uznaje się stanów, w które ludzie wchodzą z własnej woli i chęci. Nie zdarzają się również sytuacje, w których kogoś bije własna ręka, to twoje fantazje. Nawet w prawdziwym rozdwojeniu jaźni tak się nie dzieje (tulpa oczywiście rozdwojeniem jaźni nie jest)
5. Bzdura, że nie da się pozbyć tulpy. Obawiam się, że usłyszałeś to od tulpiaków, które czasami niestety reprezentują podobny poziom merytoryczny i narzucają innym swoje myślenie życzeniowe. Tak jak w przypadku wymyślonego przyjaciela z dzieciństwa, jeśli zapomnisz o tulpie, to zniknie. Zapomnisz, jeśli nie będziesz spędzał z nią czasu.
6. Jakie zagrożenie widzisz w wyobrażaniu sobie przebywania na łące z wymyślonym przyjacielem?

Żeby było jasne, nie zachęcamy wszystkich do tworzenia sobie tulp. Poza tym zdajemy sobie sprawę z tego, że tulpy przedstawiane są często w bardzo niespójny sposób w różnych źródłach, które często powielają różne mity. Zachęcamy do odwiedzenia naszej strony i zrewidowania swojej wiedzy o tulpach.

~Mon`
2015-03-14 22:50

jako osoba siedząca w tym od 2 lat powiem tak:
1. Tulpa ma więcej wspólnego z osobowością mnogą niż ze schizofrenią. Jednak, moim zdaniem, więcej to ma wspólnego z wymyślonym przyjacielem niż z rozdwojeniem jaźni, czy jakimkolwiek innym zaburzeniem dysocjacyjnym.
2. Większość założeń na temat tulp to tylko hipotezy. W które osobiście wątpię. Tulpy jako odrębne świadomości to popularna hipoteza, jednak nie ma na nią dowodów. Wśród tulpiarzy również są sceptycy ;)
3. Tu już wypowiem się jako tulpiarz-sceptyk: Sytuacja, w której człowieka bije jego własna ręka, jest absurdalna. Tulpa nie jest osobą wykreowaną z niczego, której interesy mogą kompletnie różnić się od interesów ciała. Nie spotkałem się nigdy z sytuacją, w której rozwinięta tulpa życzyłaby źle hostowi. Poza tym to nie jest wcale tak, że tulpa jest na zawsze i ciągle o czymś wspomina. Jeśli nie będziesz się nią zajmował, to przestanie się odzywać, tu nie ma żadnych cudów.
4. Mi też nie podoba się obecność 12-latków na tulpowym forum. Nie tylko mi, w ogóle wszystkim osobom, które na polskie forum mają jakikolwiek wpływ. Zakładam, że każdy, kto skorzysta z naszych materiałów robi to na własną odpowiedzialność i odradzam każdej osobie młodszej niż 16 lat, o której wiem, że tyle ma. Niestety, ludzie się zwykle młodym wiekiem nie chwalą, a przynajmniej nie w pierwszej rozmowie, ciekawe dlaczego?
5. Widać, że autor nie wie zbyt dużo o naszej społeczności. Zawsze można porozmawiać, chociażby na naszym ircu, nie gryziemy, ani nie namawiamy do tworzenia tulpy ludzi, którzy wejdą. Namawiamy za to do zapoznania się z tematem, a jeśli już ktoś chce stworzyć, to do przemyślenia tego jeszcze raz.

~Jacek_21
2015-01-22 23:45

Znam jednego psychiatrę, z którym pijam wódkę po ładniejszych pogrzebach. Gość mi mówił, że tulpa to forma mnogiej osobowości, czyli zaburzeń konwersyjnych, a nie schizofrenia i co do zasady te dwa stany bardzo znacząco się różnią.
Posiadacz tulpy to osoba o dwóch spójnych osobowościach. Osobowość alternatywna może przejąć kontrolę nad ciałem i wtedy mamy do czynienia z fugą psychogenną. Widzieliśta wy kiedy “fight club”? No to właśnie coś w ten deseń.
Schizofrenik to człowiek którego osobowość się rozpada. A dla autora mały minus za tytuł, bo tulpa to zdecydowanie nie zabawa w schizofrenię. Ale artykuł na mocne 4 i pół.

~Stifłonda
2015-01-22 19:56

Większość tych rzeczy to brednie.
inb4 mam tulpe – nie, nie mam, i raczej posiadać nie będę.
Znam za to człowieka, który jest bardzo głęboko w wielu niecodziennych sprawach – głębokie sny, OOBE, medytacja, tulpy oraz dajmony.
To, że Tulpa przejmie kontrolę nad naszym ciałem to najzwyczajniejszy mit. Wtedy mamy do czynienia ze schizofrenią.
Tulpa to wykreowana przez nas postać (która jednak jest w nas od zawsze, niektórzy twierdzą, że to sumienie, inni – nasz drugi charakter) która nie potrafi zrobić niczego specjalnego. Nie wyjdzie za drzwi albo nie wyjrzy za okno i nie powie nam co widzi. Natomiast rozwinięta Tulpa powie nam jak była ubrana nasza mama na naszej pierwszej komunii, o ile nie wymazaliśmy tego z pamięci całkowicie i kilka razy oglądaliśmy zdjęcia i filmy w przeszłości, nawet dalekiej (ponieważ pamięć krótkotrwała nie oddziałuje zbytnio na naszą podświadomość).
Wszystkie creepypasty na temat tulp to też brednie. Tulpa nie potrafi się zmaterializować i nas bić, może wdać się z nami w dyskusję, jeżeli nasza podświadomość (tudzież sumienie) odbierze czyn który został dokonany jako coś złego lub niestosownego.
Kolejna bzdura to to, że jedynym sposobem na zniknięcie tulpy jest śmierć. Tulpa nie będzie o sobie przypominać, jeśli my pod wpływem różnych wydarzeń będziemy zbyt zajęci lub szczęśliwi i nie będziemy zwracać na tulpę uwagi. Po prostu zniknie, tak jak język, którego długo nie używamy, dawne wspomnienie, wiedza ze szkoły, która za kilka lat okaże się zupełnie niepotrzebna do przeżycia.
Jeśli jednak masz tulpę, a ta cały czas o sobie przypomina – gratuluję choroby psychicznej.

  • 1

Dodaj komentarz

Możesz używać składni Textile Lite

Aby wysłać formularz, kliknij na żyrafę (zabezpieczenie przeciw botom)

Najaktywniejsi dziennikarze

Kira 50kira
Luna 48luna
Selene 18selene
Yason 17yason
Animub 17animub

Wspierają nas:


Ian Boon Talk Easy
TFS Leonardo
OSK Dobra Szkoła

Ilość osób aktualnie czytających Lessera

Znalazłeś błąd? - poinformuj nas o tym!
Copyright © Webmastering LO Tarnobrzeg 2018
Do góry