Szkolna Gazeta Internetowa Liceum Ogolnoksztalcacego im. Mikolaja Kopernika w Tarnobrzegu

Panie dyrektorze - jak żyć?   

Dodano 2011-10-13, w dziale wywiady - archiwum

Pan Tomasz Stróż piastuje od ponad miesiąca funkcję najwyższego stróża naszej Alma Mater. Z nowym dyrektorem spotykamy się w jego gabinecie. Co prawda nie zdążył się tu jeszcze do końca urządzić, ale atmosfera jest już całkiem sympatyczna. W dłuższej rozmowie dał się nam poznać od nieznanej powszechnie strony; człowieka pełnego pasji i pomysłów, społecznika z duszą sportowca, który trzyma się z dala od wszelkich konfliktów i dla którego najważniejszy jest rozwój jego szkoły.

Andrew & Fenrir: Panie Dyrektorze, zacznijmy od nośnego ostatnio pytania: jak żyć?

Tomasz Stróż: Żyć tak, żeby zdać maturę. Wy, maturzyści, powinniście się w tym momencie skupić przede wszystkim właśnie na tym. Ja też chodziłem kiedyś do tego liceum. /pliki/zdjecia/dyr 1.JPGW 1995 roku zdałem tu maturę i ciągle wspominam ten okres bardzo dobrze. Kiedy byłem w drugiej klasie zdecydowałem, że moje dalszy życie musi być związane z jednym z języków obcych, których się tu uczyłem. Przez pewien okres wahałem się, który język powinienem wybrać. Rozważałem, czy lepiej wybrać język francuski czy też może niemiecki. W końcu podjąłem decyzję i zdecydowałem, że będę studiował germanistykę. Dziś nadal jestem dumny z tego, że skończyłem tę właśnie szkołę. Szkołę z tradycjami, która stawiała i nadal stawia swoim uczniom wysokie wymagania. Naturalnie w szkole tej zawsze była ważna nauka, ale nie tylko ona. Nigdy nie traktowano tu ucznia przedmiotowo. Wręcz przeciwnie, pozwalano mu rozwijać jego pasje i zainteresowania. Nauczyciele tej szkoły dokładali starań, aby ich uczniowie nie tylko zdali egzamin dojrzałości, ale zdali go bardzo dobrze, dostali się na wymarzone studia i robili w życiu to, co ich naprawdę interesuje.

Andrew & Fenrir: Pan ukończył germanistykę. Jak rysuje się Pana nauczycielska kariera?

Tomasz Stróż: Studia, to był okres ciężkiej pracy, ale i ten czas wspominam dziś bardzo pozytywnie. Odnoszę wrażenie, że wtedy uczyliśmy się o wiele więcej niż dzisiejsi studenci. Poza tym było zdecydowanie więcej dyscypliny. A dziś? Dziś jest inaczej. W pamięci mam sytuację z gimnazjum, gdy pewien student (praktykant) podczas sprawdzania testów dawał uczniom punkty nawet wtedy, gdy ich odpowiedzi były złe. Nie oceniał ich wiedzy i umiejętności, ale wrażenie, jakie na nim wywarli. W ten sposób chciał się im chyba przypodobać. No ale nie tędy droga. Oczywiście musiałem wtedy odpowiednio zareagować.

Andrew & Fenrir: Jest Pan surowym nauczycielem?

Tomasz Stróż: Nie, ale jestem świadom tego, że pewne wymagania trzeba młodym ludziom stawiać. Szkoła ma nie tylko bawić, ale przede wszystkim uczyć i wychowywać. Po studiach podjąłem pracę w Liceum Ogólnokształcącym im. Stefana Żeromskiego w Chobrzanach. W Tarnobrzegu też mogłem znaleźć wówczas pracę, jednak tę miejscowość wybrałem chyba z wrodzonej przekory. Pamiętam, że nazwa tej miejscowości zupełnie nic mi nie mówiła. Zadzwoniłem więc do ówczesnego dyrektora tamtej szkoły i spytałem go, w którą stronę powinienem się udać, a on z uśmiechem odpowiedział mi wówczas tak: „Wejdź Pan na wieżę ciśnień w Tarnobrzegu, popatrz Pan w stronę Wisły i tam, po drugiej stronie, są właśnie Chobrzany”. Na wieżę naturalnie nie wszedłem, ale do Chobrzan pojechałem. Ciężko mi było wstawać o 4 rano, aby zdążyć na autobus do Sandomierza, a potem na ten właściwy do Chobrzan. Z czasem zainwestowałem więc w starego Fiata 126p. Jako ciekawostkę mogę Wam powiedzieć, że absolwentem tamtej szkoły jest między innymi prof. Zimoląg.

/pliki/zdjecia/dyr 2.JPGAndrew & Fenrir: Dobrze wspomina Pan swoją pierwszą nauczycielską posadę?

Tomasz Stróż: Jak najbardziej! Tamtejsza młodzież okazała się być wyjątkowo zdolna. Jeden z moich uczniów został nawet laureatem olimpiady z języka niemieckiego. Dziś – z tego co wiem - jest lekarzem. Liceum w Chobrzanach było klasyczną szkołą z zasadami.

Andrew & Fenrir: Długo Pan tam pracował? My pamiętamy Pana z tarnobrzeskiego Gimnazjum nr 2.

Tomasz Stróż: Ja was także! Nie, nie pracowałem tam zbyt długo. Po roku wróciłem do Tarnobrzega. Zacząłem pracować w Zespole Szkół nr 2, czyli w popularnej „dwójce”. Ten okres również wspominam bardzo miło. Głównie za sprawą uczniów, którzy przychodzili do tej szkoły posiadając już pewne podstawy języka niemieckiego nabyte w szkole podstawowej. Z takimi uczniami, którzy język niemiecki mieli poniekąd zakorzeniony, pracowało mi się bardzo dobrze. „Dwójka” miała pod tym względem wysoki poziom i sentyment do tej szkoły pozostanie mi zapewne na zawsze. Swoją drogą obserwuję dziś interesujący trend związany ze stopniowym odchodzeniem od tego „dzikiego pędu” na uczenie się wyłącznie języka angielskiego. Coraz częściej uczniowie uczą się dziś również takich języków jak francuski, rosyjski czy niemiecki. Z tego co słyszę od swoich znajomych, za zachodnią granicą osoba znająca język rosyjski bez problemu znajdzie w tej chwili pracę.

Andrew & Fenrir: Przez ostatnie lata był Pan nauczycielem w naszej szkole, a od ponad miesiąca jest Pan jej dyrektorem. Jest Pan raczej zadowolony, czy jeszcze zaskoczony?

Tomasz Stróż: Czuję się dobrze jako dyrektor i nie odczuwam jakiejś specjalnej presji z racji pełnienia tej funkcji. Mówi się, że nauczyciel staje się „prawdziwym nauczycielem” dopiero wtedy, kiedy zaczyna w szkole pić kawę bądź herbatę. To dość zabawne, bo ja pracuję w szkolnictwie już osiem lat i jakoś nadal mam z tym problem. Praca na nowym stanowisku bardzo mnie wciągnęła. Przed nami długa droga. Razem z panią prof. Elżbietą Knutelską, która jest aktualnie wicedyrektorem, postawiliśmy sobie jednak za cel poprawienie wyników maturalnych osiąganych przez kolejne roczniki naszych absolwentów.

Andrew & Fenrir: Te ostatnie nie były zadowalające?

/pliki/zdjecia/dyr 3.JPG Tomasz Stróż: Wyniki ostatniej matury potwierdzają, że jest z tym u nas dobrze, co nie znaczy, że nie mogłoby być lepiej. Mamy zdawalność na poziomie 97%. Pochwalić możemy się choćby wynikami z matematyki. Przy średniej krajowej wynoszącej 48% nasze 76% wygląda świetnie. Jest to rezultat znacznie powyżej średniej kraju, województwa, a nawet miasta (włączając w to licea niepubliczne). Nasza szkoła, to placówka z wieloletnią tradycją, dlatego my musimy po prostu solidnie kształcić. To nasz podstawowy cel, a tradycja zobowiązuje. Gdy ja chodziłem do tej szkoły, również kładziono tu nacisk na naukę, a wymagania wcale nie były mniejsze. Dziś zupełnie szczerze mogę Wam powiedzieć, że ja nigdy nie przychodziłem na zajęcia nieprzygotowany. Bywało nawet i tak, że wstawałem o świcie, aby powtórzyć sobie materiał. A na maturze miałem ze sobą tylko jedną ściągę (z języka polskiego), z której nawet nie skorzystałem. To były piękne czasy.

Andrew & Fenrir: A co z matematyką? Czy według Pana to dobry pomysł, że przedmiot ten jest dziś na maturze obowiązkowy?

Tomasz Stróż: Kiedy ja kończyłem liceum, matematyka była nieobowiązkowa. Ale później było z tym różnie. Według mnie bardzo dobrze się jednak stało, że dziś jest to przedmiot obowiązkowy. Mój brat, który jest absolwentem studiów technicznych, zawsze powtarza mi, że matematyka jest wszędzie i jest po prostu w życiu niezbędna.

Andrew & Fenrir: Wiemy, że interesuje się Pan sportem. Dlaczego jest on dla Pana taki ważny? Trenuje Pan coś?

Tomasz Stróż: Moja przygoda ze sportem rozpoczęła się w trzeciej klasie szkoły podstawowej, kiedy to rodzice zapisali mnie do sekcji piłkarskiej Siarki Tarnobrzeg. Potem przez wiele lat trenowałem tę dyscyplinę w tym klubie, a moim trenerem był między innymi prof. Szymon Kozłowski. Wtedy organizacja pracy z dziećmi i młodzieżą wyglądała w „Siarce” inaczej. Jeździliśmy na obozy, były fundusze. Wszystko wyglądało inaczej. Teraz tego brakuje. Z tamtego okresu pozostały mi jednak fantastyczne wspomnienia i znajomość choćby z Mariuszem Kukiełką (Viktoria Kolonia) czy Tomaszem Kiełbowiczem (Legia Warszawa).

Andrew & Fenrir: Zastanawiał się Pan, co by było, gdyby pozostał Pan przy piłce nożnej?

Tomasz Stróż: No cóż, była taka ewentualność. Miałem pewne sukcesy. Grałem na bramce i występowałem w pewnym okresie w kadrze województwa. Przyszedł jednak taki moment w moim życiu, kiedy zdecydowałem, że chcę się poświęcić nauce. Nie żałuję swojej decyzji, a sport jest mi nadal bardzo bliski. Ciągle jestem aktywny i często umawiam się z kolegami, aby pograć sobie w siatkówkę, koszykówkę czy też w piłkę nożną.

Andrew & Fenrir: Pamiętamy, że 1 czerwca 2011r. podczas charytatywnego meczu uczniowie vs. nauczyciele wystąpił Pan w drużynie nauczycieli.

/pliki/zdjecia/dyr 4.JPGTomasz Stróż: Tak, to był bardzo dobry i niezwykle zacięty mecz. Mam nadzieję, że za mojej kadencji uda nam się jeszcze kilka takich pojedynków rozegrać. Szanse nauczycieli na zwycięstwo mogą być jednak tym razem znacznie mniejsze, szczególnie wtedy, gdy uda się Wam zachęcić do udziału w takim spotkaniu, nowego ucznia naszej szkoły, koszykarza KKS Siarki Jezioro Tarnobrzeg, Przemka Karnowskiego (214 cm wzrostu – przyp. red.). Rozmawiałem z nim ostatnio i obiecałem mu, że jeśli spotkamy się na parkiecie, to spróbuję założyć mu „czapę”. Mam nadzieję, że będzie taka okazja!

Andrew & Fenrir: Czy w związku z takim, a nie innym hobby, będzie Pan rozwijał naszą szkołę w tym właśnie kierunku?

Tomasz Stróż: Coś w tym jest. Chciałbym większą niż dotychczas uwagę zwrócić na sport. Nie oszukujmy się, wyposażenie naszych sal gimnastycznych jest bardzo przestarzałe. Do końca października postaram się zająć tym tematem i pozyskać choćby kilka kompletów nowych strojów dla naszych drużyn sportowych oraz trochę nowego sprzętu. Mam także nadzieję, choć to są już bardziej odległe plany, że uda mi się przeforsować wybudowanie przy naszej szkole nowoczesnego, wielofunkcyjnego boiska sportowego. Będziemy również walczyć o pozyskanie funduszy europejskich; liczę, że to też się nam uda.

Andrew & Fenrir: Po szkole chodzi taka plotka, że planuje Pan wprowadzić apele porządkowe...

Tomasz Stróż: Dementuję tę informację. Żadnych apeli porządkowych nie będzie! To byłaby naprawdę ostateczność. Nasi uczniowie to w końcu kwiat tarnobrzeskiej młodzieży...

Andrew & Fenrir: „Elita” jak mówił prof. Bożek podczas uroczystego zakończenia roku szkolnego.

Tomasz Stróż: Dokładnie. Tarnobrzeska elita. Tak było zawsze i mam nadzieję, że tak też jest teraz i tak pozostanie.

Andrew & Fenrir: A co z koncertami charytatywnymi, konkursami talentów?

Tomasz Stróż: Oczywiście, że takie imprezy będą nadal. Myślę, że powrócimy również do idei koncertów charytatywnych, w których na scenie występować będą nauczyciele wraz ze swoimi uczniami.

Andrew & Fenrir: Na ostatnim takim koncercie śpiewał Pan z chłopcami ze swojej klasy „Białego Misia”!

/pliki/zdjecia/dyr 5.JPGTomasz Stróż: Tak, bardzo miło to wspominam. To ważne, by łączyć solidność i poważne podejście do swoich obowiązków z dobrą, a przede wszystkim pożyteczną zabawą, a w tych koncertach o to właśnie chodzi, o pomoc potrzebującym.

Andrew & Fenrir: A co z najbliższymi wyborami samorządowymi? W ostatnich brał Pan przecież udział. Teraz może Pan wykorzystać fakt, iż jest Pan dyrektorem jednej z najbardziej znanych szkół w mieście?

Tomasz Stróż: Jeśli do tego czasu pozostanę dyrektorem tej szkoły, to na pewno nie wezmę udziału w wyborach. Uważam bowiem, że szkoła winna być absolutnie apolityczna.

Andrew & Fenrir: Dziękujemy za rozmowę i poświęcony nam czas.

Tomasz Stróż: Również dziękuję i pozdrawiam wszystkich czytelników naszej szkolnej gazety internetowej!

Grafika: własność autorów wywiadu

Oceń tekst
  • Średnia ocen 3.6
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
Średnia ocena: 3.6 /118 wszystkich

Komentarze [20]

~czytelnik
2021-03-09 01:03

dziwnie się tu wraca…

~bbb
2011-10-20 22:03

za co? Pani T za puszczanie nam filmow,Pani K za ilość ndst, Pan Z to każdy wie! wymieniać dalej?

~julka
2011-10-20 20:01

autor: ~tolo, dnia: 2011-10-17 12:59
No właśnie, czego nas Pan nauczy?

~tolo ja już wiem czego nauczy, jak się dowiedziałam, kto został nagrodzony przez pana dyrektora.

~xcx
2011-10-19 20:57

Mówią jaki dyrektor, taka szkoła! I coś w tym jest!

~absolw
2011-10-19 18:47

chyba nie chce mi się czytać tych bzdur! Oj panie dyrektorze!

~tolo
2011-10-17 12:59

No właśnie, czego nas Pan nauczy?

~kask
2011-10-16 10:29

skoro każdy wie o co chodzi w kwestii apolityczności, to nie ma o co pytać :)

~absolw
2011-10-15 17:57

to chyba trzeba wiedzieć co to znaczy uczciwie!

~stp
2011-10-15 17:53

A nie wystarczy powiedzieć, że uczciwie!

~prawie_prawie_jopinolik
2011-10-15 16:23

Mimo wszystko wywiad ciekawy, fajnie dowiedzieć się czegoś o dyrektorze, o czym się wcześniej nie wiedziało…

~prawie_prawie_jopinolik
2011-10-15 16:23

Fenrir matko moja, o “apolityczność” raczej wiadomo o co chodzi… Nagła zmiana dyrektora po wcześniejszej zmianie władzy w mieście, przecież każdy wie o co chodzi…

fenrir
2011-10-15 15:58

O co tu dalej pytać w kwestii apolityczności? Nie będzie kandydował, bo jest dyrektorem.

~agata
2011-10-15 15:40

równy gość z Pana, nikt temu nie zaprzeczy ;) ale więcej stojaków na rowery!!! ;))

~prawie_jopinolik
2011-10-14 20:54

majka,ja bym zapytał o tę “apolityczność”.
Temat trzeba drążyć, a nie dawać się zbywać byle odpowiedzią. To abecadło dziennikarstwa, nawet takiego szkolnego :)

Dodaj komentarz

Możesz używać składni Textile Lite

Aby wysłać formularz, kliknij na słonia (zabezpieczenie przeciw botom)

Najaktywniejsi dziennikarze

Kira 44kira
Luna 36luna
Yason 14yason
Animub 14animub
Selene 13selene

Wspierają nas:


Ian Boon Talk Easy
TFS Leonardo
OSK Dobra Szkoła

Ilość osób aktualnie czytających Lessera

Znalazłeś błąd? - poinformuj nas o tym!
Copyright © Webmastering LO Tarnobrzeg 2018
Do góry