Szkolna Gazeta Internetowa Liceum Ogolnoksztalcacego im. Mikolaja Kopernika w Tarnobrzegu

opowiadania - Archiwum

Oko – cz.2

Oko – cz.2

Matyldę obudził delikatny powiew wiatru dochodzący od strony otwartego okna. Gdy otworzyła oczy, zauważyła, że coś jest inaczej. Niby obudziła się jak każdego poranka, ale tym razem przywiązana była białymi bandażami, a miejsce, w którym się obudziła, też wyglądało jakoś inaczej. Jej uszu dobiegał szum aparatury medycznej. W zdezorientowanym i zaszczutym umyśle zrodził się odruch ucieczki. Szarpała się i krzyczała, lecz więzy nie chciały puścić.

0 Raven 2014-06-10

Oko – cz.1

Oko – cz.1

Lodowato białe ściany królestwa zgryzoty, więziły zgnębioną duszę. Młoda, a już styrana życiem, dziewczyna. Chciałoby się rzec, pogrążony w bólu cień człowieka. Czarne, długie włosy skrywały jej twarz gęstą zasłoną, a biała niegdyś koszula, szarzała od wylewanych łez. Siedziała skulona w kącie swojego pokoju, własnego więzienia, w którym została zamknięta.

0 Raven 2014-06-08

Ciemnogród – cz. 4

Ciemnogród – cz. 4

To było mocne uderzenie. Z trudem podniosłem się z ziemi. Na głowie wyczułem pokaźnej wielkości guz. Widać komuś zależało, bym nie dotarł zbyt daleko. Ktoś ukrywa tu tajemnicę. Wokół panował półmrok. Gdy odzyskałem ostrość widzenia, zauważyłem, że ciągle jestem w tym samym korytarzu. Powietrze było aż gęste od jakiejś nieznanej mi trwogi. Nagle moje uszy zaatakował monumentalny dźwięk organów. Czułem jak wszystko drga.

0 Raven 2014-06-02

Ciemnogród – cz. 3

Ciemnogród – cz. 3

Spojrzałem na nią z przerażeniem. Jej twarz promieniała niewinnością i krzywdą. Wyglądała jak dziecko skazane niesprawiedliwie na cierpienie. Wiedziałem, że muszę jej jakoś pomóc i za wszelką cenę dowiedzieć się, co tutaj ma miejsce.

0 Raven 2014-05-27

Ciemnogród – cz. 2

Ciemnogród – cz. 2

Stałem sam, w ciemnym korytarzu. Widziałem, co było przede mną. Posępna szarość nie odebrała mi wzroku. Widziałem wejście do jakiejś sali, które tonęło w mroku. Ten mrok wciągał mnie. Czułem, jakbym tracił zmysły. I to okropne drżenie. Wszystko dookoła drżało wzruszone niskim brzmieniem organów. Dudnienie w głowie było nie do wytrzymania. Nagle jakaś siła zaczęła ciągnąć mnie w kierunku wspomnianej ciemności, unosiłem się w powietrzu, byłem coraz bliżej i bliżej.

0 Raven 2014-05-21

Psie odchody, niebo i pogrzeb

Psie odchody, niebo i pogrzeb

Nareszcie umarłem. Nie, żebym się jakoś specjalnie cieszył, ale śmierć to jedna z tych niewielu rzeczy, o których zawsze marzyłem. Śmierć, będąca dla wielu ludzi problematyczną, bo nie zdążyli spłacić kredytu na zagrzybione mieszkanie, to spełnienie moich żałosnych fantazji, ucieczka od świata pełnego niezdrowej żywności i wszędobylskiego AIDS.

2 Ulysses 2014-05-19

Objęło mnie światło – cz. 2

Objęło mnie światło – cz. 2

Niechętnie podniosłam się z łóżka. Czułam jakieś wewnętrzne rozdwojenie. W sumie to nie wiedziałam, co się ze mną stało, ale też miałam jakieś niejasne przeczucie, że wszystko jest w idealnym porządku. To nie była myśl. To była niezachwiana pewność, jakby optymizm był wpisany w mój kod genetyczny. Powłócząc nogami, nie całkiem rozbudzona, wyszłam jednak ze swojego pokoju.

0 Ginger 2014-05-13

Ciemnogród – cz. 1

Ciemnogród – cz. 1

Był przepiękny, letni poranek. Słońce rozświetlało swym blaskiem, schludną i rażącą bielą ścian kancelarię biskupa. Ja, młody, energiczny, ksiądz czekałem na niego. Rozsiadłem się wygodnie w jednym z pokaźnych skórzanych foteli i wnikliwie analizowałem wystrój tego pomieszczenia. Kancelaria była piękna. Tyle obrazów, tyle przeróżnych książek elegancko ułożonych na półkach zdobionych szafek, cud.

3 Raven 2014-05-05

Objęło mnie światło – cz. 1

Objęło mnie światło – cz. 1

Nierealne, pomarańczowe światło sączyło się spod moich przymkniętych powiek. Z jakiegoś powodu nie mogłam otworzyć oczu. A może jednak mogłam, tylko nie miałam na to ochoty? Zmęczenie nie pozwalało mi się nad tym zastanawiać. Przez dłuższy czas leżałam więc w bezruchu. Podłoże, na którym leżałam, zdawało się przejmować ciepło mojego ciała. Z trudem uniosłam się na rękach. To przyniosło mi ulgę, ale wciąż czułam, że nie wszystko jest ze mną dobrze. Siłą woli uniosłam powieki, czując w skroniach pulsujący ból, jakiego nigdy wcześniej nie doświadczyłam.

0 Ginger 2014-04-12

Kochając, umiera się łatwiej - cz. 3

Kochając, umiera się łatwiej - cz. 3

W kawiarni robiło się już prawie pusto. Oficerowie, którzy hucznie opijali koniec wojny, wstali i zarzucili swoje cienkie płaszcze, a następnie podnieśli wojskowe torby stojące obok krzeseł i z pełną powagą zasalutowali Havelowi, właścicielowi kawiarni. Widocznie podpici, a mimo to wciąż pełni powagi i dostojeństwa, ruszyli w kierunku drzwi. Szli, postukując twardymi podeszwami. Na ich wysłużonych mundurach widniały teraz połyskujące medale.

0 Ulysses 2014-04-06

Kochając, umiera się łatwiej – cz. 2

Kochając, umiera się łatwiej – cz. 2

Gnieździliśmy się w bunkrze jak karaluchy, odwlekając jedynie swoją śmierć. Od dwóch dni nie otrzymywaliśmy żadnych rozkazów; nasze radio wciąż milczało. Zapasów wody i puszek z żarciem starczyłoby nam na góra tydzień. Zdrowego rozsądku nie mieliśmy już wcale. Wstając dzisiejszego ranka, wiedzieliśmy, że możemy tylko czekać – nic więcej. Mogliśmy liczyć wyłącznie na śmierć, która przyjdzie z czekania.

1 Ulysses 2014-03-17

Kochając, umiera się łatwiej – cz.1

Kochając, umiera się łatwiej – cz.1

Dzień był wyjątkowo piękny. Śnieżnobiałe chmury płynęły po czerwieniącym się, popołudniowym niebie, a wokół unosił się zapach kawy i jabłecznika. Siedząc z zamkniętymi oczami, wsłuchiwałem się w muzykę otoczenia; słyszałem młodych oficerów, którzy śpiewali przy sąsiednim stoliku:

0 Ulysses 2014-03-09

Koszmar - cz.3

Koszmar - cz.3

- Nareszcie do nas przyszedłeś - powiedziała Denise, gdy usiadłem przy niej i Delight pod drzewem.
- Musiałem się przebrać - powiedziałem pod nosem bez emocji.
Denise spojrzała na mnie ze zdziwieniem, po czym odwróciła się do trzylatki i na nowo zanurzyła się w lekturze.

3 Iridis 2014-02-15

Wolność i adrenalina

Wolność i adrenalina

Budzę się. Budzę się, a raczej wychodzę z otępienia. Intensywnie mrugam, czuję smak soli w ustach. Nie ruszam się, dotykam tylko palcem tafli wody. Widzę małe kręgi, które moim zdaniem symbolizują coś nietrwałego. Wreszcie angażuję całą dłoń i patrzę na ruch wody. Bawię się, jest mi dobrze, dopóki nie przechodzą mnie koszmarne dreszcze. Punkt kulminacyjny – ocknięcie.

1 Grace 2014-02-13

Witamy w Zonie…

Witamy w Zonie…

Główną drogą prowadzącą do Zony jedzie ciemnozielona, niemal czarna terenówka. Z niewielką prędkością zbliża się do placówki granicznej. Mimo dobrej widoczności ma włączone światła. Żołnierze stacjonujący na przyczółku dokładnie przyglądają się autu przez lornetki, ale widząc spokój kierowcy, nie reagują nawet wtedy, gdy ten zatrzymuje się przed szlabanem. Jedynie ten, który odpowiadał za jego podnoszenie, podszedł do samochodu.

2 CoffeeMaker 2014-02-11

Zaraza zwana miłością

Zaraza zwana miłością

Znasz to uczucie, kiedy grzebią cię żywcem? Ja jestem ekspertem. Jestem profesorem takiego umierania. Widzę powolne ruchy łopaty sypiącej kolejne warstwy ziemi. Nie jest to przyjemne. Spróbuj wyobrazić sobie, że leżysz w dwumetrowym dole. Nie możesz nic zrobić, prócz wpatrywania się swoimi, na wpół martwymi już, ślepiami. Z czasem, ziemia dostaje się też do oczu. Tracisz kolejne zmysły, bo twoje uszy już dawno zostały przykryte.

2 Ulysses 2014-02-07

Koszmar - cz.2

Koszmar - cz.2

Poczułem silny ból głowy. Zachwiałem się. Denise złapała mnie pod rękę, aby mnie przytrzymać.
- Ichiro! Co się dzieje?!
Ból zaczął powoli ustępować, jednak miałem jeszcze zaburzenia równowagi, dlatego Denise pomagała mi utrzymać się na nogach.

3 Iridis 2014-02-03

Koszmar - cz.1

Koszmar - cz.1

Koniec. Wybiła godzina 16. Jeszcze raz spojrzałem zmęczonym wzrokiem na swój gabinet. Wszystkie meble były tu z ciemnego mahoniu. Wyjrzałem przez okno. Na dworze świeciło piękne, jasne słońce. Schowałem do teczki wszystkie dokumenty i wyszedłem z gabinetu, zamykając drzwi. Szedłem przez jasny korytarz w stronę windy. Zaczynał się weekend.

1 Iridis 2014-01-12

Gates Of The Shadow – cz.3

Gates Of The Shadow – cz.3

Dziewczyna została jednak przypisana. Założono, że miejsce w radzie powinno na nią czekać. Niestety, tego miejsca praktycznie nie było, a poza i tak byłoby to niemożliwe, gdyż w radzie mogli zasiadać wyłącznie mężczyźni.

0 Changes 2013-12-30

W poszukiwaniu straconej nadziei – cz. 2

W poszukiwaniu straconej nadziei – cz. 2

Kolejna teleportacja windą, w której urzędował wielki pająk i jego ofiary, minęła równie szybko jak ta pierwsza. Cisza, która towarzyszyła naszej podróży, została przerwana kojącym głosem Doktora:
- Jesteśmy bardzo blisko – powiedział, patrząc w stronę drzwi, które pod żadnym pozorem nie zachęcały. Co prawda były czyste, nie pobazgrane farbą, ale były też ciemnoszare i podrapane niczym te w szpitalnej izolatce. Nie kontemplując więcej nad ich estetyką, przekroczyliśmy próg.

0 Ulysses 2013-12-15

« Przejdź do najnowszych artykułów

Najaktywniejsi dziennikarze

Kira 47kira
Luna 41luna
Animub 16animub
Yason 15yason
Selene 15selene

Wspierają nas:


Ian Boon Talk Easy
TFS Leonardo
OSK Dobra Szkoła

Ilość osób aktualnie czytających Lessera

Znalazłeś błąd? - poinformuj nas o tym!
Copyright © Webmastering LO Tarnobrzeg 2018
Do góry